W jakich miejscach w Polsce (nie)można palić i spożywać napojów alkoholowych?

0

„Brak znajomości przepisów nie zwalnia od odpowiedzialności za ich naruszenie – taka zasada obowiązuje także w Polsce. Co powinni wiedzieć Ukraińcy, który po raz pierwszy przyjeżdżają do tego kraju, aby nie łamali zasad porządku publicznego i nie narażali się na wysokie mandaty? Przede wszystkim należy zwrócić uwagę na ograniczenia odnośnie szkodliwych nałogów. Spożywanie alkoholu i  palenie tytoniu w miejscach publicznych jest w Polsce surowo zabronione! I o ile „przepisy antyalkoholowe” z niewielkimi zmianami obowiązują w kraju już od początku lat 80-tych ubiegłego wieku,  „prawo antytytoniowe” to dla Polaków całkiem nowy wymóg. 

Spożywanie napojów alkoholowych w niedozwolonych miejscach.

Ustawę „O wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi” uchwalono w Polsce, a dokładniej w Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, już w 1982 roku. Natomiast poprawki do tego dokumentu, które weszły w życie w 2001 roku, bardziej konkretnie określają miejsca, w których spożywanie okowity lub mniej mocnych napojów jest zabronione. Są na tej liście: ulice, parki, place (oprócz miejsc przeznaczonych do spożywania alkoholu „na miejscu”), szkoły oraz inne placówki edukacyjno – wychowawcze, zakłady pracy i żywienia pracowników, obiekty wojskowe oraz transport publiczny (z wyjątkiem wagonów restauracyjnych). Nie można spożywać alkoholu podczas i w miejscu odbywania się publicznych zgromadzeń.

kwejk.pl

kwejk.pl

I chociaż w ustawie nie ma ani słowa o „miejscach publicznych”, policja i straż miejska najczęściej wręczają mandaty za spożycie właśnie tam. To jedno z „ale” – zgodnie z ustawą organy samorządu lokalnego – gminy, mogą wyznaczać dodatkowe obszary, o których nie wspomina się w dokumencie, na których zabronione będzie spożywanie alkoholu. Na przykład, Rada Miejska Wrocławia wprowadziła kilka lat temu zakaz sprzedaży i spożywania napojów spirytusowych na obszarze Starego Miasta między 21:00 a 06:00, jednak ta decyzja została zaskarżona przez wojewodę dolnośląskiego.

Odrzućmy więc określenie „miejsca publiczne” na rzecz sformułowania „miejsca zakazu”. Za spożywanie w nich alkoholu można otrzymać mandat w wysokości 100 zł. W przypadku, gdy nie będzie opłacony w ciągu 7 dni, organy porządku publicznego przekażą sprawę do sądu, a jeśli sprawca przegra proces, to oprócz 100 złotych będzie musiał zwrócić  koszty rozprawy w sądzie.

Oprócz kary finansowej za spożywanie napojów alkoholowych w miejscach niedozwolonych, prawo przewiduje także odpowiedzialność za „usiłowanie spożycia alkoholu w miejscu niedozwolonym”. Na przykład, jeśli uda się przekonać policję, że butelka piwa czy wódki, która stoi obok ławki, na której siedzimy, nie jest nasza, wówczas mandat za „usiłowanie spożycia” zaczyna się od 50 złotych. Pamiętajcie – stróże porządku nie  mają prawa wlepić wam mandatu za „spożycie” lub „próbę spożycia”, jeśli butelka mocnego trunku w waszych rękach jest fabrycznie zakorkowana.

Palenie papierosów w miejscach niedozwolonych

O ile o „trzeźwość społeczeństwa” polskie władze zaczęły walczyć 34 lata temu, o tyle wojnę paleniu tytoniu wypowiedziano całkiem niedawno – w 2010 roku. Sejm RP uchwalił nowelizację ustawy „O ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych” w kwietniu 2010 roku, a przeważająca część paragrafów tego dokumentu weszła do życia w listopadzie 2010 roku.

Mandatem do 500 złotych będą ukarani ci, którzy zostaną złapani na paleniu wyrobów tytoniowych w miejscach niedozwolonych. W jakich miejscach nie można tego robić?

pozytywniej.com

pozytywniej.com

W ustawie czytamy, że palenie jest zabronione na terenie placówek ochrony zdrowia i innych obiektów, w których udzielane są usługi medyczne, na terenie placówek oświatowych i pomocy społecznej, na terenie uczelni, w obiektach miejsc pracy, kultury i użyteczności publicznej, w lokalach gastronomiczno – rozrywkowych, transporcie publicznym i na jego przystankach, na obiektach sportowych i miejscach przeznaczonych do zabaw dla dzieci, a także w innych pomieszczeniach przeznaczonych do użytku publicznego.

Jak widać, w ustawie nie ma ani słowa o zakazie palenia na balkonach czy na placach przed budynkami. Policja nie traktuje tego jako przestępstwa lub wykroczenia i nie wypisuje mandatów. Palenia na balkonach może zakazać wspólnota mieszkańców poprzez przyjęcie regulaminu, zgodnie z którym wyznaczane są sankcje za jego naruszenie.

Właściciel lub menager może zorganizować na terenie zarządzanego obiektu miejsce do palenia, pod warunkiem, że będzie ono wyodrębnione od innych pomieszczeń i wyposażone w system wentylacji i filtrów. Takie miejsca mogą funkcjonować w domach pomocy społecznej oraz domach starców, hotelach, obiektach obsługi ruchu pasażerskiego (dworce, lotniska), na terytorium uczelni, w zakładach pracy oraz w lokalach gastronomiczno – rozrywkowych. Właściciel tych ostatnich może przeznaczyć dla palaczy jedną z co najmniej dwóch sal, jeśli dym nie przeszkadza osobom niepalącym.

Osobom, które zamierzają rzucić palenie tytoniu, zamieniając go na papierosy elektroniczne, przypominam, że zgodnie z dyrektywami Unii Europejskiej, które weszły w życie 20 maja 2106 roku, palenie e-papierosów jest zabronione w tych samych miejscach co papierosów tradycyjnych.

Według badań opinii publicznej zakaz palenia tytoniu w miejscach publicznych popiera większość obywateli Polski. A osoby, które rzuciły ten zgubny nałóg mogą pochwalić się nie tylko silną wolą, ale i oszczędnością – nawet do 5 tysięcy złotych w roku (wg. rachunku – jedna paczka papierosów na dzień). A więc, zanim zastanowimy się, gdzie można, a gdzie nie, należy zastanowić się – warto, czy nie warto.

Аndrij SZEREMET

Share.