Na Ukrainie wybrano nowe lokalne władze

0

25 października w Polsce odbyły się wybory do parlamentu, a w Ukrainie w tym dniu – pierwsza tura lokalnych wyborów. Decentralizacja władzy i reforma samorządowa to ważny element budowy nowego politycznego ustroju Ukrainy. Chociaż reforma samorządowa dopiero wchodzi w życie, niedawne lokalne wybory przeszły pod znakiem nowości.

W lipcu ukraiński parlament przegłosował nową ustawę o wyborach do samorządu, a ostatnie do niej zmiany wniesiono we wrześniu. Do wad ustawy można zaliczyć nie wzięcie pod uwagę prawa do głosowania osób, które musiały zmienić miejsce zamieszkania. Od początku okupacji przez Rosję Krymu oraz wojny w części obwodów donieckiego i ługańskiego w Ukrainie doszło do zmiany struktury lokalnych społeczności. Wewnętrzni uchodźcy przez długi czas będą stanowić część społeczności miast i wsi w różnych obwodach Ukrainy, gdzie musieli się przesiedlić. Właśnie ich prawa do głosowania nie uwzględnili ukraińscy prawodawcy.

Kolejna niedoróbka – w nowo wybranych radach nie wszystkie okręgi wyborcze będą mieć swego kandydata. Do lokalnych rad w miejscowościach liczących od 90 tysięcy mieszkańców kandydaci są wybierani jedynie z list partyjnych, z 5-procentowym progiem wyborczym. Wprowadzono definicję „kwoty wyborczej”, zgodnie z którą w zależności od procentu głosów zdobytych przez zwycięską partię będzie kształtować się liczba miejsc w radzie. Jeśli inna partia pokona próg 5%, ale ogólnie otrzyma mniej głosów wyborców niż przewiduje wyborcza kwota, wówczas nie otrzyma w radzie żadnego miejsca. Taka sytuacja niesie największe zagrożenie dla małych rad. W wyniku tego, niektóre okręgi mogą mieć w lokalnej radzie po dwóch albo i więcej deputowanych, a niektóre nie będą miały żadnego. Całkiem możliwe, że niedoróbki w nowym prawie, które ujawniły się po ostatnich wyborach, zmuszą ustawodawców do dopracowania ustawy.

Są także pozytywne strony nowych zasad – wśród nich – „kwota genderowa”, zgodnie z którą partie muszą umieścić na swych listach nie mniej niż 30% osób poszczególnej płci.

W wyborach merów w miastach o liczbie ponad 90 tysięcy mieszkańców zwyciężał kandydat, który zdobywał ponad 50% głosów wyborców. Tam gdzie żaden kandydat nie zdobył wymaganej liczby głosów, ogłoszono drugą turę, w której zwyciężał kandydat, który zdobył zwykłą większość. W innych miejscowościach merów wybierano na zasadzie zwykłej większości głosów w pierwszej turze.

Największa frekwencja w lokalnych wyborach była w zachodnich obwodach, najmniejsza – w południowych i wschodnich, a ogólnie w kraju wyniosła 46,61%. W poprzednich lokalnych wyborach w 2010 roku frekwencja wyniosła 52,24%.

Tegoroczne wybory pokazały, że żadna z politycznych partii nie cieszy się absolutnym poparciem wyborców – żadna z nich nie zdobyła nigdzie 40% głosów. Dla porównania – w 2010 roku Partia Regionów zdobyła ponad 50% głosów w radach obwodowych aż 13 obwodów i na Krymie. Obecnie w wielu regionach pierwsze miejsce zdobyła pro-prezydencka partia Blok Petra Poroszenki Solidarność. Doszło do tego w obwodach winnickim, kijowskim, żytomierskim, iwano-frankowskim, kirowogradzkim, lwowskim, połtawskim, rówieńskim, ternopolskim, chersońskim, czerkaskim, czerniowieckim i czernihowskim.

Partia Opozycyjny Blok zdobyła większość głosów w dniepropietrowskiej, zaporoskiej, mikołajewskiej i odeskiej obwodowej radzie. Jeden z odłamków Partii Regionów – Partia Widrodżennia – największą liczbę głosów zdobyła w  charkowskiej obwodowej radzie. W sumskiej pierwszym miejscem podzieliły się Blok Petra Poroszenki Solidarność oraz Ogólnoukraińskie Zjednoczenie Bat’kiwszczyna Julii Tymoszenko. Ukraińskie Zjednoczenie Patriotów UKROP zdobyło większość w wołyńskiej radzie obwodowej, Partia Wiktora Bałohy Jedynyj Centr – w zakarpackiej, a partia byłego „regionała” Oleksandra Geregy Za Konkretni Sprawy w Chmielnickiej.

Wyniki wyborów do miejskich rad różnią się nieco od preferencji na poziomie obwodów. Na przykład, zwycięstwo w radzie miejskiej Lwowa zdobyła partia Andrija Sadowego Samopomoc, który pokonał konkurenta z partii Swoboda Rusłana Koszułynskiego, w drugiej turze wyborów na mera miasta. W Charkowie ponownie wybrano Hennadija Kernesa z Widrodżennia, a deputowani tejże partii z wynikiem 67% głosów trafili do rady miejskiej. Na drugim miejscu, z poparciem prawie 16% głosów uplasowała się w Charkowie „lwowska” partia Samopomoc, co może świadczyć o znaczących zmianach w wyborczych preferencjach Charkowian.

Do rady miejskiej Iwano – Frankowska trafiło najwięcej deputowanych z partii Swoboda, a merem miasta został także kandydat Swobody Rusłan Marcinkiw. W Dniepropietrowsku merem miasta został członek partii UKROP Borys Fiłatow , a w Odessie były „regionał” Hennadij Truchanow. W Kijowie ponownie wybranko Witalija  Kliczko, a w wyborach do  rady miejskiej zwyciężył Blok Petra Poroszenki Solidarność,  a drugie zajęła Samopomoc.

Jedynie w trzech stolicach obwodów merów wybrano w pierwszej turze – w Odessie, Charkowie i Tarnopolu. W tych miastach ponownie wygrali dotychczasowi włodarze. W innych obwodowych centrach  wybory rozgrywały się w dwóch turach. Druga tura wyborów przyniosła zwycięstwo proeuropejskiemu kandydatowi na stanowisko mera w Mikołajowie – byłego polityka Partii Regionów zwyciężył tu kandydat Samopomocy. Natomiast aż w 22 stolicach obwodów kandydowali dotychczas sprawujący władzę merowie.

Rezultaty lokalnych wyborów pokazują, że polityczna mapa w regionach nieco się zmieniła. Wzmocniły pozycje takie partie jak Swoboda oraz Bat’kiwszczyna. Niezłe wyniki osiągnęła partia pro-prezydencka. Populistyczna Radykalna Partia Liaszki nie osiągnęła spodziewanych rezultatów, natomiast Opozycyjny Blok zmienił swą pozycję w obwodzie zakarpackim.

W Swatowe, Krasnoarmijsku i Łysyczańsku uznano, że wybory nie odbyły się, nie przeprowadzono także wyborów w Mariupolu. To miasta na wschodzie Ukrainy, gdzie istniało groźba zerwania wyborów.

Wraz z zakończeniem reformy samorządowej, Ukrainę czekają nowe lokalne wybory, a więc obecne były próbą prze kolejnymi. Niektórzy traktowali je jako test na sukces lub porażkę partii politycznych przed możliwymi przedterminowymi wyborami do parlamentu.

 Olga POPOWYCZ

Share.