Jak tworzyła się ukraińska mniejszość w Polsce?

0

Ukraińska mniejszość w Polsce wytworzyła się na skutek wydarzeń II Wojny Światowej, zmiany granic i powojennych deportacji. W nowych granicach Polski w 1944 roku jej terytorium zamieszkiwało prawie 1 mln obywateli ukraińskiej narodowości (także tych, którzy określali się jako Łemkowie, Bojkowie lub tutejsi).  

Nowe polskie komunistyczne władze od początku chciały widzieć Polskę jako państwo jednonarodowe. Zgodnie z umową między Polskim Komitetem Wyzwolenia Narodowego i rządem Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej z 9 września 1944 roku, zdecydowano na wymianę ludności – Polacy z Zachodniej Ukrainy mieli przesiedlić się na zasadach dobrowolności do Polski, a Ukraińcy do USRR. Ludność ukraińskiego pochodzenia zachęcały do wyjazdu na radziecką Ukrainę komisje przesiedleńcze i liczny aparat propagandowy. Gdy okazało się, że nie tak wielu Ukraińców chce porzucić ojczyste ziemie, rozpoczął się antyukraiński terror ze strony polskiego wojska i milicji w celu zmuszenia do opuszczenia Polski. O brutalnych działaniach komunistycznego polskiego wojska świadczy, między innymi, fakt, że prawie 20 tysięcy Ukraińców z południowego wschodu Polski uciekło od prześladowań do Czechosłowacji. Niektóre wsie, na przykład Zawadka Morochowska, w powiecie sanockim zostały całkowicie zniszczone, a ludność zabito.

Antyukraińskie akcje przeprowadzały także oddziały polskiego podziemia antykomunistycznego. Symptomatyczną stała się zbrodnia we wsi Piskorowicze, na Podkarpaciu. Z rąk partyzantów Narodowego Zjednoczenia Wojskowego zginęło tam kilkuset Ukraińców, wśród nich – kobiety i dzieci. Podczas przeprowadzanych pod przymusem akcji deportacyjnych dochodziło do zabójstw ukraińskiej ludności cywilnej, palenia całych wsi, grabieży i znęcania. Ostatecznie, w latach 1944 – 1946 z Polski wyjechało prawie 500 tysięcy Ukraińców.

Tych, którzy pozostali na terytorium od Łemkowszczyzny do Południowego Podlasia, przymusowo wysiedlono w trakcie wojskowej operacji pod kryptonimem akcja „Wisła”. Kolejna deportacja przeprowadzona według kryterium narodowościowego rozpoczęła się 28 kwietnia 1947 roku. Prawie 150 tysięcy Ukraińców rozrzucono po terytorium północnej, północno – zachodniej i południowo – wschodniej Polski (głównie na niemieckich ziemiach, które weszły w skład nowej Polski). Zasady rozsiedlania były jasno określone – w żadnym z miejsc osiedlenia Ukraińcy nie mogli przewyższać 10% ludności, osiedlano ich poza centrami administracyjnymi, z dala od granicy państwa. W celu pozbawienia społeczności inteligencji i autorytetów wszystkich deportowanych podzielono według kryterium profesji. Zdarzało się, że mieszkańcy jednej wsi trafiali do kilkudziesięciu różnych nowych miejsc zamieszkania, ulegały zerwaniu rodzinne związki, niszczyły regionalne wspólnoty, ich styl życia i kultura. Niszczono i konfiskowano majątek zarówno osób prywatnych, jak i instytucji kościelnych oraz społecznych. Wiele cerkwi po prostu zniszczono. Zakazano działalności Kościoła grekokatolickiego, a osobom, które nie chciały zostać rzymskimi katolikami proponowano przejście do Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego. Deportowanym zakazano opuszczania nowego miejsca pobytu, a za każde, nawet drobne podejrzenia aresztowano i osadzano w więzieniach bądź w obozie koncentracyjnym w Jaworznie (gdzie trafiło, często bez wyroku sądowego, prawie 4 tysiące Ukraińców).

Na początku lat 50-tych wszystkie formy zachowania języka i kultury były zabronione. Były przypadki, gdy ludzi karano jedynie za rozmawianie po ukraińsku w miejscu publicznym.

Okres częściowej swobody

bialy-bor-pomnik-szewczenkiOdwilż rozpoczęła się w ZSRR, a także we wszystkich krajach obozu socjalistycznego w 1953 roku i przyniosła pewne zmiany w polityce polskiego państwa wobec mniejszości. W 1956 roku polskie władze zezwoliły na założenie przez mniejszości narodowe towarzystw (po jednym na mniejszość). Właśnie wówczas powstało Ukraińskie Towarzystwo Społeczno – Kulturalne (UTSK) oraz podobne – białoruskie, litewskie oraz inne organizacje mniejszości narodowych. Zaczęto wydawanie drukiem ukraińskojęzycznego tygodnika „Nasze Słowo” (później z dodatkiem „Nasza Kultura” oraz dziecięcym „Switankiem”, almanachu „Ukraiński Kalendar”). W niektórych regionalnych radiostacjach pojawiły się audycje w języku ukraińskim (w Rzeszowie, Olsztynie, Szczecinie, Koszalinie). Państwo zaczęło wspierać nauczanie języka ukraińskiego i sprzyjało rozwojowi amatorskiego ruchu artystycznego. Jednak okres odwilży nie oznaczał pełnej wolności – na przykład, władze wszelkimi sposobami blokowały powrót Ukraińców na ojczyste ziemie, UTSK było mocno kontrolowane przez organy Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, aparat cenzury i partii. Początkowo najważniejsze stanowiska w organizacji powierzano przede wszystkim Ukraińcom – komunistom, szczególnie z przedwojennej Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy. Każde odchylenia lub nawet podejrzenia kończyły się zdjęciem  ze stanowiska, a bywało, że i aresztami. W okresie od 1944 do 1990 roku cała społeczność była pod nadzorem polskich służb specjalnych, które ściśle współpracowały z KGB oraz kontrwywiadem radzieckich wojsk, które stacjonowały w PRL. Na wszystkich poziomach organizacji oraz społeczności władze zbudowały system kontroli przy pomocy donosicieli („seksoty”). Szczególnej reglamentacji i kontroli poddano kontakty z diasporą oraz … radziecką Ukrainą.

Nie zważając na naciski, różne zakazy, szczególnie dzięki oddanej pracy licznej grupy działaczy, społeczność nie poddawała się – działało liceum z dodatkową nauką języka ukraińskiego w Legnicy, które ukończyli tacy znani działacze, jak byli posłowie na Sejm RP Włodzimierz Mokry i Mirosław Czech, biskup Włodzimierz Juszczak, prof. Roman Drozd, prof. Igor Hałagida, prof. Jarosław Syrnyk. Działała także szkoła podstawowa z ukraińskim językiem w Białym Borze oraz ukraińskie klasy w szkole średniej w Górowie Iławieckim i podstawowej w Baniach Mazurskich. W regionach działało kilkadziesiąt amatorskich zespołów – chóry (męski chór „Żurawli”, chór „Czajka”), taneczne („Osławiany” we wsi Mokre, „Wereteno” w Gdańsku, „Metelycia” w Szczecinie), teatralne i wokalno-instrumentalne („Czumaky” ze Szczecina, „Bili Kruky” z Gdańska). Powstawały także grupy kabaretowe. UTSK organizowało wielkie imprezy kulturalne: dziecięce festiwale w Koszalinie i Elblągu, festiwale amatorskich zespołów UTSK, między innymi, w Szczecinie i Warszawie. Ważną rolę w zachowaniu tożsamości odgrywały kościoły – w większej mierze, istniejący de facto, a nie de jure Kościół grekokatolicki, a także Kościół prawosławny. Dzięki, między innymi, nabożeństwom, nauczaniu religii, wydawaniu w języku ukraińskim cerkiewnych kalendarzy, także Kościoły powstrzymywały procesy asymilacyjne. Stało się to bardziej ważne szczególnie w kontekście dążeń władzy od połowy lat 70-tych, aby uczynić PRL krajem jednonarodowym.

Po pierwszych latach euforii – powstawania prawie we wszystkich regionach Polski, gdzie żyli Ukraińcy struktur UTSK, szkół i punktów nauczania, zespołów, pojawiły się oznaki upadku. Przyczyną tego było rozproszenie na niemałym obszarze, a także zmiana polityki władz w kwestii narodowościowej.  Od końca lat 60-tych w Polsce można zaobserwować swoistą symbiozę komunizmu z pewnymi elementami polskiego nacjonalizmu. W rezultacie stopniowo zmniejsza się liczba uczniów, którzy uczyli się języka ukraińskiego, likwidowane są szkoły, na przykład liceum w Przemyślu. Państwowa administracja, przy użyciu różnych metod, stara się ograniczać działalność UTSK – dochodzi do czystek personalnych, procesów sądowych, oskarżeń o ukraiński burżuazyjny nacjonalizm. Niektórych działaczy zmuszono do emigracji za granicę (M. Truchana, O. Wasylkiwa). Zaczyna się także proces dobrowolnej emigracji aktywnych Ukraińców do USA i Kanady.

Rewolucja „Solidarności” i  nowe oczekiwania Ukraińców

Nadzieje na odrodzenie życia, związane z protestami społecznymi sierpnia 1980 roku i powstaniem związku zawodowego „Solidarność” nie ominęły także ukraińskiej społeczności. Rozpoczęły się procesy, podobne do tych, które miały miejsce wśród Polaków – powstały nowe inicjatywy, rozwinęło bogate życie artystyczne, bardzo wzrosło zainteresowanie ojczystymi ziemiami rodziców i dziadków, które młodzież poznawała w czasie wędrówek pod nazwą „Karpaty”. Ukraiński Kościół grekokatolicki zaczął organizować obozy „Sarepta”. Pojawiły się niepoddawane cenzurze ukraińskie wydawnictwa drugiego obiegu, w większym stopniu zaczęła docierać literatura z diaspory. Problemy mniejszości pojawiły się w oficjalnych  polskich mediach. Część Ukraińców włączyła się do działalności polskiej opozycji, były próby stworzenia Związku Ukraińskich Studentów. Wprowadzenie 13 grudnia 1981 roku stanu wojennego zatrzymało, ale nie zniszczyło tego procesu. Wbrew negatywnym zjawiskom – masowej emigracji młodych ludzi do Kanady, powrocie do skostniałych form działalności w UTSK, społeczność jednak zmieniała się. Z czasem władza dała zezwolenie na utworzenie Ogólnopolskiej Rady Kultury Studentów Mniejszości Narodowych. Jej ukraińska sekcja wydawała, między innymi czasopismo „Zustriczi”, organizowała akcje artystyczne, studenckie wycieczki, tak zwane alternatywne „Małanki”.

szczecin2_2048x1361-630x336

Rezultatem pragnienia zmian w warunkach demokratycznej (po wyborach w czerwcu 1989 roku) Polski było utworzenie w 1990 roku nowej organizacji – Związku Ukraińców w Polsce, regionalnych ukraińskich organizacji na Podlasiu i Łemkowszczyźnie, pluralizm w mediach (pojawienie się nowych wydawnictw w języku ukraińskim i polskim, ukraińskojęzycznych audycji w telewizji i nowych regionalnych stajach  radiowych), powstanie branżowych towarzystw (lekarzy, nauczycieli, historyków).

Obecnie mniejszość ukraińska to kilka działających organizacji, Związek Ukraińców w Polsce z 10 regionalnymi strukturami, organizacjami – partnerami („Płast”, Związek Ukrainek), drukowanymi i elektronicznymi mediami; Zjednoczenie Łemków (organizator „Łemkowskiej Watry” w Żdyni; Związek Ukraińców Podlasia; Towarzystwo Ukraińskie (z ośrodkiem w Lublinie); Ukraińskie Towarzystwo Nauczycielskie; Stowarzyszenie Ukraińskich  Więźniów Politycznych i Represjonowanych; Towarzystwo Lekarskie. Aktywność na niwie kulturalnej i oświatowej rozwija także Kościół grekokatolicki (festiwale twórczości religijnej, obozy, zawody sportowe). Według spisu powszechnego społeczność ukraińska w Polsce liczy 50 tysięcy osób i przez cały czas zmienia się. Jej główne ośrodki to duże miasta. Ukraińska społeczność różni się od tej z 1944 roku. Tworzą ją już nie w  większości chłopi, a znani dziennikarze, naukowcy, politycy, działacze samorządowi, przedsiębiorcy oraz lekarze.

Piotr TYMA

Share.