Wiadomości z Ukrainy. Październik 2017

0

Materiał ten jest dostępny również w języku ukraińskim/
Матеріал також можна прочитати українською мовою

Ukraina może dostarczać więcej produktów rolnych do państw UE

Od 31 października zaczęły działać dodatkowe tymczasowe preferencje handlowe Unii Europejskiej dla Ukrainy. Oprócz ulg, które określono w Umowie Stowarzyszeniowej Ukrainy z Unią Europejską, Bruksela wprowadziła na trzy lata zerowe stawki na szereg produktów rolnych z Ukrainy. Ukraińscy producenci otrzymali możliwość eksportu do UE większych ilości miodu, kukurydzy oraz wytwarzanej z niej mąki, jęczmienia i mąki jęczmiennej, owsa, przetworzonych pomidorów i soku winogronowego, bez opłat celnych.  W zamian za dodatkowe kwoty eksportu do UE Kijów zobowiązał się między innymi do przestrzegania demokracji, praw i wolności człowieka, praworządności, równouprawnienia na rynku pracy, kontynuacji walki z korupcją, zaniechania wprowadzania nowych lub zwiększania obowiązujących ceł lub opłat na import z Unii Europejskiej.

„Prosimy mniejszości jedynie, by uczyły się także języka ukraińskiego”

We wrześniu Rada Najwyższa przyjęła, a prezydent podpisał, nową ustawę o oświacie w Ukrainie. Ustawa przewiduje między innymi, że „językiem procesu edukacyjnego w placówkach oświatowych Ukrainy jest język państwowy” – czyli ukraiński. Jednak kraje, których mniejszości mieszkają w Ukrainie (Polska, Rosja, Rumunia, Węgry, Grecja i Bułgaria), wyraziły zaniepokojenie w związku z zapisami ustawy, które odnoszą się do nauczania języka przedstawicieli mniejszości narodowych. Niektórzy sąsiedzi zaczęli nawet otwarcie mówić o językowej dyskryminacji w Ukrainie. Najdalej poszli przedstawiciele rządu w Budapeszcie, którzy oświadczyli, że będą „blokować wszystkie decyzje Unii Europejskiej skierowane na zbliżenie UE z Ukrainą” i zaczęli żądać rewizji Umowy Stowarzyszeniowej z Kijowem. Nie dziwi więc, że ukraińscy politycy zaczęli bronić nowego prawa oświatowego na międzynarodowej arenie. Minister edukacji Ukrainy Lilia Hrynewycz  spotkała się z polską minister Anną Zalewską i ustaliła opracowanie i podpisanie wspólnej deklaracji dotyczącej tej kwestii. Minister spraw zagranicznych udał się do Bukaresztu, gdzie tłumaczył rumuńskim parlamentarzystom zapisy prawa oświatowego i otrzymał zapewnienie gotowości do dialogu. Natomiast z Budapesztem sprawa okazała się bardziej skomplikowana. Po wizycie Pawła Klimkina w stolicy Węgier, tamtejsze MSZ kontynuowało wypowiedzi o „naruszeniu praw etnicznych Węgrów w Ukrainie” i nadal nalegało na wniesienie zmian w prawie oświatowym. Za wyjaśnienie przyczyn rozszerzenia stosowania języka ukraińskiego w szkołach mniejszości narodowych wziął się także prezydent Ukrainy. Występując przed Zgromadzeniem Parlamentarnym Rady Europy, Petro Poroszenko, w prosty i zrozumiały sposób, wyjaśnił przyczyny nowelizacji. „75% absolwentów szkół w Berehowym (Zakarpacie – red.) nie zdało egzaminów z języka ukraińskiego. Po prostu go nie znają. W jaki sposób mogą kontynuować naukę, podjąć pracę w kraju, zostać urzędnikami? To dyskryminacja tych dzieci”, – podkreślił prezydent. Petro Poroszenko i dodał, że rząd stworzy warunki do nauki języków mniejszości, ale jednocześnie „prosi jedynie , by mniejszości uczyły się także języka ukraińskiego”.

Reprezentacja piłkarska Ukrainy nie pojedzie na mundial do Rosji. „To i dobrze?”         

Reprezentacja piłkarska Ukrainy pozbawiła miliony obywateli dylematu – bojkotować czy nie bojkotować Mistrzostwa Świata w Rosji? Jechać na mundial do państwa – okupanta narodowej reprezentacja jakoś nie wypadało, ale z drugiej strony, także nie wypadało pozbawić kibiców szansy zaśpiewania „hitu o Putinie” na rosyjskich stadionach. Jednak podopieczni Andrija Szewczenki, którzy zostawili wszystko „na ostatni mecz” (tudzież „mecz o wszystko”, „mecz – być albo nie być”, „mecz życia i śmierci”) zdecydowali nie kusić losu i najważniejsze spotkanie roku – ze reprezentacją Chorwacji – przegrali. W Kijowie… Na wypełnionym „Olimpijskim”… Z wynikiem 0:2… W ten sposób Ukraina zakończyła rozgrywki na trzecim miejscu w grupie „I” i do Rosji nie jedzie.

 

Opracował Anatolij Zymnin na podstawie materiałów portalu „Ukraińska Prawda”, Radia „Swoboda”, agencji „Ukrainform” i gazety „Zerkało Tyżnia”.

Share.