Co kupują Ukraińcy w Polsce? - Nasz Wybir - Informacyjny portal ukraińskich migrantów

Co kupują Ukraińcy w Polsce?

0

Sery, wyroby mięsne, proszki do prania, materiały budowlane, AGD oraz … kamizelki kuloodporne.

Ukraińcy, którzy robią zakupy w Polsce to różnorodna grupa. Przeważają ci, którzy mieszkają na pograniczu i mogą przekraczać granicę kilka razy w miesiącu. Niektórzy przyjeżdżają z konkretnym zamiarem, aby kupić wybrany towar. Są też tacy, którzy polują na sezonowe zniżki cen. Obecnie rośnie liczba tych, którzy przyjeżdżają w delegację na kilka dni i wiozą coś do domu. Oprócz nich są także „zarobitczany”, czyli ci którzy przyjeżdżają do pracy i studenci, a przed wyjazdem do domu obowiązkowo muszą coś przywieźć – z pustymi rękami nasi rodacy do domu nie jadą.    

Z obszarów przygranicznych najczęściej przywożą żywność: wyroby mleczarskie (jogurty, sery), wędliny, szczególnie parówki, a także kawę, chałwę, słodycze „Wedel” i inne. W polskich przygranicznych supermarketach nie skarżą się – Ukraińcy często kupują tu zarówno dla siebie, jak i sąsiada, a czasami także na sprzedaż.   

Dla przykładu – w przygranicznym Hrubieszowie, który znajduje się „naprzeciwko” Włodzimierza Wołyńskiego 18 tysięcy mieszkańców obsługuje kilka supermarketów, między innymi: „Lidl”, „Biedronka”, „Tesco”, „Stokrotka”, „Carrefour”. Od gór na południu, aż do Białorusi na północy, polsko – ukraińska granica jest przepełniona różnorodnymi sklepami, z których większość powstała w ostatnich latach i jest nastawiona przeważnie na ukraińskiego klienta. Co prawda, gdy w tym roku kurs hrywny spadł i zdolności nabywcze ukraińskich klientów zmniejszyły się Ukraińcy rzadziej jeżdżą na zakupy, kupują mniej mięsa, ale ubranie, obuwie i towary dla dzieci nadal cieszą się dużą popularnością. Co więcej, można zauważyć zwiększony popyt na wojskowe ubranie: „desanty” (wojskowe buty), kamizelki kuloodporne, kaski, celowniki. Ludzie pomagają ukraińskiej armii, aby Ukraina była zdolna przeciwstawić się rosyjskiej agresji. Ale to już nieco inna historia… W przypadku „zarobitczan” –  nie tak często jak to było kiedyś taszczą worki z ziemniakami, cebulą lub jabłkami. Niektórzy uważają, że lepiej przywieźć pieniądze i kupić coś na miejscu. Realizują także specjalne zamówienia, kupując leki, proszek do prania, chemię gospodarczą, oliwę z oliwek,  bawełniana odzież, płatki śniadaniowe dla dzieci albo akcesoria i części zapasowe do samochodów. 

Ukraińcy często jadą specjalnie do Polski po materiały budowlane, meble lub AGD, tym bardziej, że mogą otrzymać zwrot podatku VAT do wysokości 23%. Niektórzy chętnie korzystają z wyprzedaży, które polskie sieci handlowe, na przykład z branży odzieżowej, organizują kilka razy w roku.  Osoby przebywające w Polsce korzystają z nich przy okazji, a niektórzy specjalnie przyjeżdżają na promocje z Ukrainy, planując uprzednio trasę po centrach handlowych Przemyśla, Rzeszowa i Krakowa lub wybierając inne miasta. Polska tradycyjnie zawsze stała handlem, dlatego faktycznie w każdym mieście można znaleźć wiele sklepów. Zdarza się, że ukraińscy klienci dzielą się poradami w Internecie – gdzie, co, kiedy i za ile można kupić   

Ostatnimi czasy, podobnie jak w przeszłości, Ukraińcy zaczęli kupować w Polsce samochody osobowe. Zdaniem mieszkających pod Warszawą Petra i Semena – różnica w cenie może wynieść 2-4 tysiące dolarów.

Najważniejsze, że większość „zarobitczan” mówi, że za jakiś czas Ukraińcy nie będą już tak masowo robić zakupów w Polsce, bo  w Ukrainie zaczną działać przepisy Unii Europejskiej i ukraiński rynek będzie bardziej różnorodny i nasycony towarami. Liczymy na to!  

Wołodymyr PRIADKO

Foto:www.milleniumhall.pl

Share.