Warszawa – Kijów: obniżanie temperatury

0

Prezydent Andrzej Duda wziął udział w środę w uroczystościach związanych z 25 rocznicą ukraińskiej niepodległości. Prezydent Duda był jedynym przywódcą innych państw, który stał na trybunie obok prezydenta Ukrainy podczas defilady. Faktycznie przyjmował on wraz z prezydentem Poroszenko wojskową defiladę, co zdaniem Aliony Hetmanczuk – szefowej Instytutu Światowej polityki – było bardzo symboliczne, o ile podczas uroczystości prezydent Ukrainy wyraźnie podkreślił, że Rosja jest agresorem, z którym Ukraina toczy wojnę.

W defiladzie wzięło udział 4 tys. żołnierzy Zbrojnych Sił Ukrainy, Gwardii Narodowej i funkcjonariusze MSW. Wśród nich byli uczestnicy walk na wschodzie Ukrainy. Główną ulicą Kijowa – Chreszczatykiem przejechało również 200 jednostek ciężkiego sprzętu wojskowego: czołgi, haubice, wyrzutnie rakiet.

Byli obecni wszyscy byli prezydenci Ukrainy, oprócz Wiktora Janukowycza, który ukrywa się w Rosji.

Deklaracja

Andrzej Gregorowicz/KPRP

Andrzej Gregorowicz/KPRP

Najważniejszym punktem wizyty prezydenta Andrzeja Dudy było przyjęcie wspólnej deklaracji Prezydenta RP i Ukrainy.

We wstępie odniesiono się do silnych kulturowych i historycznych więzi. Podkreślono, że Polska jako pierwsza uznała niepodległość Ukrainy. Wskazano również na „wielowymiarową współpracę wolnej Polski i wolnej Ukrainy” i dobrosąsiedzkie relacje miedzy narodami, „co jest gwarancją bezpieczeństwa i stabilności w Europie”.

„…rozwój partnerstwa strategicznego jest bezalternatywnym wyborem historycznym, a rozszerzenie i pogłębienie współpracy ma szerokie perspektywy, ogromny potencjał i odpowiada najgłębszym interesom obu państw i ich Narodów” – zapisano w deklaracji.

Odniesiono się również do „tragicznych stron w historii polsko-ukraińskich stosunków” i wskazano, na istniejący dialog polsko – ukraiński na rzecz którego pracują politycy, historycy, intelektualiści i hierarchowie kościelni. Mówiąc o pojednaniu przytoczono słowa Jana Pawła II wypowiedziane podczas jego wizyty w Kijowie w 2001 r.: „Najbardziej gorącym pragnieniem, rodzącym się w mym sercu jest, aby błędy przeszłych dni nie powtórzyły się w przyszłości. Oby ich pamięć nie była przeszkodą w drodze do wzajemnego poznania się, które jest źródłem braterstwa i współpracy.”.

Prezydenci zaznaczyli, że uchwalenie 24 sierpnia 1991 roku przez Radę Najwyższą Ukrainy Aktu ogłoszenia niezależności Ukrainy, które zostało potwierdzone referendum 1 grudnia 1991 r., „otworzyło nową kartę historii relacji między niepodległą Polską i niepodległą Ukrainą”.

„Oświadczamy, że będziemy kontynuować rozwój naszych stosunków zgodnie z Traktatem o dobrym sąsiedztwie, przyjaznych stosunkach i współpracy, podpisanym w Warszawie 18 maja 1992 r., uznając integralność terytorialną Polski i Ukrainy oraz nienaruszalność granic naszych państw, jak również „doceniając znaczenie przyjaznych stosunków polsko-ukraińskich dla budowania solidarności europejskiej”.

Andrzej Gregorowicz/KPRP

Andrzej Gregorowicz/KPRP

Prezydenci podkreślili, że „przywrócenie pokoju na Ukrainie ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa wszystkich państw europejskich, w tym Polski”. Na Polsce i Ukrainie leży odpowiedzialność za ”umacnianie bezpieczeństwa i stabilności na kontynencie europejskim wobec aktualnych wyzwań i zagrożeń, spowodowanych agresją Rosji wobec Ukrainy i okupacją części jej terytorium”.

W deklaracji potwierdzono „niezmienność pozycji Rzeczypospolitej Polskiej we wspieraniu wysiłków Ukrainy w celu przywrócenia jej integralności terytorialnej”.

Zaapelowano również do wspólnoty międzynarodowej „o wzmożenie wysiłków, w tym polityki sankcji wobec agresora, w celu przywrócenia przestrzegania naruszonego prawa międzynarodowego i zaprzestania agresji wobec Ukrainy”.

Podkreślono również prawo i perspektywę Ukrainy nabycia w przyszłości „zgodnie z wolą Narodu Ukraińskiego” członkostwa w NATO. Wskazano, że Polska wspierała realizację kursu eurointegracyjnego Ukrainy i nadal będzie to robić. Polskie wsparcie dotyczy również ruchu bezwizowego z UE oraz reform strukturalnych w Ukrainie

Prezydenci potwierdzili dalszą współpracę miedzy ośrodkami prezydenckimi.

„My, Prezydenci Rzeczypospolitej Polskiej i Ukrainy, w dniu obchodów 25. rocznicy Niepodległej Ukrainy, potwierdzamy obopólnie strategiczny charakter naszych relacji i deklarujemy, że chcemy nadal budować polsko-ukraińskie sąsiedztwo na zasadach wspólnego rozwoju cywilizacyjnego, który stanie się trwałym spoiwem naszych relacji, gwarantując obecnym i przyszłym pokoleniom Polaków i Ukraińców poczucie wzajemnego zaufania, zgody i bezpieczeństwa” – zapisano w końcu deklaracji.

Współpraca i dialog historyczny

prezydenty

Andrzej Gregorowicz/KPRP

Prezydenci Polski i Ukrainy spotkali się już we wtorek wieczorem na kolacji wydanej przez Poroszenkę. Rozmowy były kontynuowane w środę.

– Ważne, że wprowadzamy nową tradycję. Bardzo miło, że w naszym świętowaniu niepodległości wziął udział prezydent Polski. Bardzo miło, że w naszej defiladzie wzięła udział polsko – litewsko – ukraińska brygada – powiedział podczas briefingu dla prasy Poroszenko.

Prezydent Ukrainy podziękował również Polsce i UE za ich „twardą pozycję” w odpowiedzi na rosyjską agresję przeciwko Ukrainie.

Nie zabrakło również słów o relacjach historycznych: – Moja pozycja jest taka, nasz dialog w żadnym razie nie powinien pracować na korzyść trzeciej strony… Historię powinniśmy pozostawić historykom… Nasz dialog powinien opierać się na przebaczeniu – podkreślił Poroszenko.

Prezydent Andrzej Duda podkreślił, że Polska była pierwszym państwem, które w 1991 r. uznało ukraińską niepodległość i stała przy Ukrainie w trudnych momentach. Dodał również, że Polska wspiera proeuropejski kurs Ukrainy. A kwestia bezpieczeństwa Ukrainy jest szerszym problemem bezpieczeństwa w Europie.

– Cieszę się, że mogliśmy razem stać na Majdanie podczas tych uroczystości, chyląc głowę przed tymi, którzy ostatnio zginęli. Cieszę się, że byli Polscy żołnierze, że polska flaga był niesiona obok flag oddziałów, które bronią obecnie niepodległości Ukrainy – zaznaczył Duda.

Mówiąc o historii prezydent Duda podkreślił, że „będziemy kontynuowali nasz dialog”, i wyraziła dzieję, że w grudniu będzie w stanie powiedzieć o konkretach.

– Odbyliśmy dzisiaj bardzo dobre rozmowy. Ponowiłem zaproszenie do wizyty prezydenta Poroszenki w Polsce. Może uda się ją zorganizować w grudniu – powiedział Duda.

Obaj prezydenci wzięli następnie udział w spotkaniu z ambasadorami Ukrainy.

Poroszenko kolejny raz odniósł się do obecności prezydenta Dudy podczas obchodów uroczystości 25-lecia ukraińskiej niepodległości: -To potwierdzenie, że Polska był, jest i będzie zawsze z Ukrainą.

Poroszenko zaznaczył, że ukraińska dyplomacja ponad dwa lata pracuje w wojennych warunkach.

– Międzynarodowy nacisk na agresora ma być zachowany dopóki Rosja nie implementuje Porozumienia Mińskie, nie wycofa wojsk okupacyjnych nie przekaże Ukrainie kontroli nad granicą i nie odejdzie z Krymu – odniósł się do sytuacji na wschodzie kraju Poroszenko.

Przy tym jego zdaniem ryzyko eskalacji działań wojennych pozostaje wysokim. Poroszenko podziękował Polsce i osobiście prezydentowi za poparcie udzielone Ukrainie.

Zabierając głos, prezydent RP podkreślił poparcie Polski dla ukraińskiej niepodległości i określił główne priorytety polskie polityki zagranicznej opierające się na suwerenności, solidarności i godności każdego człowieka, z których pierwszym określił „prymat prawa międzynarodowego w stosunkach pomiędzy państwami”, co jest zwłaszcza istotne „dzisiaj kiedy spojrzymy na wojnę na wschodzie Ukrainy i okupację Krymu”.

W kwestiach historycznych, zdaniem polskiego prezydenta, „nie zmienimy naszej historii, ale musimy prowadzić nieustanny dialog… Musimy chcieć razem kształtować nieustanny dialog”.

Andrzej Gregorowicz/KPRP

Andrzej Gregorowicz/KPRP

Ta wizyta miała bez wątpienia przede wszystkim na celu obniżenie temperatury, która w ostatnim czasie w relacjach między polską i Ukrainą wyraźnie wzrosła.

Zapewne prezydent Duda sondował również, czy ukraiński parlament może odpowiedzieć na rezolucję sejmu w sprawie wydarzeń wołyńskich z lipca br. W Radzie Najwyższej Ukrainy jest zarejestrowany projekt rezolucji, w którym jest mowa o ludobójstwie dokonywanym na Ukraińcach w przez polskie formacje zbrojne podczas II wojny światowej i po niej.

Jednak politolog i redaktor naczelny czasopisma „Ji” Taras Woźniak jest przekonany, że nie zostanie ona uchwalona.

Aliona Hetmańczuk, dyrektorka Instytutu Światowej Polityki w Kijowie:

Udział prezydenta Andrzej Dudy był niezwykłym wydarzeniem. Można powiedzieć, że to nowe know how. Jedyny lider innego państwa, który faktycznie razem z prezydentem Poroszenko przyjmował defiladę. To bardzo symboliczne, że był to właśnie prezydent Polski. I o ile prezydent Poroszenko powiedział, że ta defilada jest sygnałem dla wroga, to faktycznie trzeba podziękować prezydentowi Dudzie za odwagę. Za to, że wziął udział i stał się tym samym częścią sygnału wysłanego wrogowi – Rosji. Myślę, że wielu europejskich liderów zabrakłoby śmiałości stanąć na jego miejscu.

Dzisiaj polski prezydent zademonstrował, że polska jest rzeczywistym sojusznikiem Ukrainy. W badaniach socjologicznych Polska cały czas jest liderem wśród przyjacielskich Ukrainie państw, ale w ostatnim czasie brakowało nam pozytywu w porządku dziennym naszych relacji, natomiast negatywu było sporo. I dzisiejsza wizyta przyniosła ten pozytyw. Myślę, że ukraińskie społeczeństwo doceniło przyjazd polskiego prezydenta. To ważne, bo jednym z największych kapitałów, którym dysponuje tu Polska, to miliony obywateli Ukrainy. I to należy docenić.

Piotr Andrusieczko, Kijów

Share.