Świąteczna pomoc dzieciom

0

Materiał ten jest dostępny również w języku ukraińskim

Zimą w Warszawie przeprowadzono dwie zbiórki bożonarodzeniowych podarunków dla ukraińskich dzieci. Akcje przyniosły radość ponad dwóm tysiącom dzieci, których rodzice zginęli lub ucierpieli na wschodzie Ukrainy, sierotom z domów dziecka, a nawet maluchom, których rodzice wyjechali do pracy za granicę. 

Organizatorami pierwszej zbiórki była Społeczna Inicjatywa „Bohaterom Majdanu”, którą stworzyły w Polsce mama wraz z córką – Hałyna Andruszkiw i Viktoria Batryn. Dziewczyny już trzy lata z rzędu organizują w stolicy Polski akcję charytatywną „Święta bez taty”. Rezultat – prezenty otrzymało 2004 dzieci, których rodzice zginęli w strefie Operacji Antyterrorystycznej, zostali ciężko ranni lub przebywają obecnie na froncie. Oprócz tego, w każdym z miast, w których są wolontariusze, z którymi współpracują organizatorzy akcji, pozostawiono kilka paczek ze słodyczami, zabawkami, pampersami. Oprócz wspomnianych rzeczy, zbierano także pieniądze.

– W tym roku udało się nam zebrać największą kwotę pieniędzy. Niektórzy wspierają nas już od trzech lat, dołączają się także nowe ośrodki – mówi Viktoria Batryn. – Zebraliśmy 53 118 złotych, 120 dolarów i 40 euro. Część z tych pieniędzy wydano na najbardziej potrzebne rzeczy. Za resztę kupiono 10 tysięcy dolarów i dołączono do prezentów dzieci, których rodzice zginęli w Operacji Antyterrorystycznej, a także rodzin, które mają trudną sytuację finansową.

swiata-bez-tata-1-702x336

Datki zbierano na stronie zrzutka.pl, jednak większość pieniędzy zebrano w parafiach grekokatolickich. Okazało się, że inicjatywa nabrała  ogólnopolskiego charakteru, ponieważ na liście ofiarodawców są osoby z wielu miast – od Szczecina do Przemyśla. Podobnie jak w poprzednich latach, „fabryką Mikołaja”, do której w ciągu miesiąca trafiały zebrane w całej Polsce rzeczy i gdzie pakowano je do pudełek, był „Ukraiński Dom” w Warszawie. Viktoria Batryn podkreśla, że taka inicjatywa to działalność, która integruje ludzi.

– Akcję wsparła ukraińska mniejszość w Polsce oraz obywatele Ukrainy, którzy tu mieszkają. Przyłączyli się także Polacy. Myślę, że nie zważając na występowanie  antyukraińskich nastrojów, ludzie chcą pomagać, ponieważ akcja jest skierowana na pomoc dzieciom – mówi jej organizatorka.

Tym razem pomoc zebrana w ramach akcji „Święta bez taty” trafiła także do dzieci zabitych lub rannych pograniczników. Organizatorzy dostarczyli ją do sztabu straży granicznej we Lwowie. Paczki trafiły zarówno do obwodu tarnopolskiego, do Żytomierza, jak i obwodów rówieńskiego i winnickiego.

swiata-bez-tata-7-702x336

– Mając do rozdania 2 tysiące paczek, nie mamy możliwości odwiedzenia każdej rodziny. Dlatego już od dwóch lat dostarczamy je do wolontariuszy, duchownych, organizacji, z którymi współpracujemy, a oni rozwożą wszystko po rodzinach – wyjaśnia inicjatorka akcji, której zdaniem wolontariusze najlepiej  orientują się w sytuacji, ponieważ często to właśnie oni dostarczają pomoc do strefy Operacji Antyterrorystycznej.

– To oni jako pierwsi dowiadują się o stratach w ludziach i od nich otrzymujemy listy dzieci, których rodzice zginęli lub ucierpieli na froncie – dodaje Viktoria Batryn, dla której najlepszą nagrodą za pracę w akcji „Święta bez taty” jest szczery uśmiech.

swiata-bez-tata-5-702x336

Podobnymi spostrzeżeniami dzieli się Mariusz Markiewicz z Warszawy, właściciel firmy „Sas Logistic”, który w ubiegłym roku założył Fundację „Partnerstwo i Rozwój”. W grudniu 2016 roku w imieniu dwóch instytucji ogłoszono akcję charytatywną na rzecz wychowanków domów dziecka we Lwowie.

– Udało się nam w bardzo krótkim czasie zebrać bardzo dużą liczbę darów – odzież, zabawki, słodycze, a także pieniądze – informuje Mariusz Markiewicz. Dzięki temu organizatorzy mogli odwiedzić ze świątecznymi prezentami trzy lwowskie domy dziecka. Dzięki datkom osób, które wsparły cel udało się obdarować ponad 150 dzieci. Organizatorzy przywieźli prezenty dzieciom dokładnie na Boże Narodzenie. Udział w Wigilii w jednym z domów dziecka, w którym mieszka 50 dzieci w wieku do 6 lat, wzbudził wśród gości z Polski najwięcej emocji.

swiata-bez-tata-702x336

swiata-bez-tata-4-702x336

– Tak duża liczba dzieci, które spędzają święta w ośrodku wraz z opiekunami oraz świadomość tego, że możliwe, że nigdy nie będą mogły usiąść za świątecznym stołem z rodziną, wywarły na nas wielkie wrażenie. Byliśmy zaskoczeni, że tak małe dzieci, tak dobrze zachowują się przy stole – opisuje Wigilię Mariusz Markiewicz. Powiedział on, że nie wszystkie dzieci w tego typu placówkach są porzucone przez rodziców. Niektóre z nich rodzice pozostawiają na jakiś czas, gdy wyjeżdżają do pracy za granicą.

– Niestety, kolejny raz okazało się, że prezenty nie są najważniejsze. Dzieci bardzo do nas lgnęły. Chciały, aby je choć na chwilę przytulić i przekazać im odrobinę miłości i ciepła – podkreśla Mariusz Markiewicz.

Paweł ŁOZA

Foto: Facebook (Inicjatywa „Bohaterom Majdanu”)

 

Share.