Ostrzelanie Konsulatu Generalnego RP w Łucku to prowokacja

0

Materiał ten jest dostępny również w języku ukraińskim

– Nie ma żadnej wątpliwości, że obstrzał Konsulatu Generalnego RP w Łucku to prowokacja.  Pozostaje tylko pytanie – kto i w jakim  celu? – powiedział Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Paweł Soloch, komentując na antenie stacji RMF FM wydarzania w Łucku. Dodał także, że należy najpierw rzetelnie zbadać wszystkie okoliczności i dopiero wówczas wyciągać ostateczne wnioski. – Na razie dysponujemy jedynie informacją, jaką podają media. Trzeba więcej faktów.  Ale znamy kontekst – na Ukrainie jest rosyjska agresja.

Na incydent zareagowało także polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych i wezwało na rozmowę Ambasadora Ukrainy w RP Andrija Deszczycę. „Nasza Ambasada w Kijowie skieruje odpowiednią notę dyplomatyczną do MSZ Ukrainy” – napisano w oświadczeniu opublikowanym przez PAP. Oprócz tego, polski MSZ oczekuje, że ukraińskie służby zapewnią efektywną ochronę placówek dyplomatycznych. „Oczekujemy jak najszybszego wyjaśnienia okoliczności i zatrzymania sprawców” – stwierdzono w komentarzu MSZ.

„Intensywność i brutalność prowokacji, zmierzających do pogorszenia relacji między Ukrainą i Polską nasila się” – tak na Facebooku skomentowała nocne wydarzenia w Łucku wicepremier Ukrainy Iwanna Kłympusz – Cyncadze. Jej zdaniem, od aktów wandalizmu i niszczenia pomników wróg przeszedł do „dzikiego terroryzmu”. „To wprost prowadzi do wniosku, że trzecia strona chce bardzo skłócić Ukraińców i Polaków. Jestem przekonana, że odpowiedzią powinno być zjednoczenie wszystkich trzeźwo myślących sił w obu krajach do budowania pragmatycznych partnersko – sojuszniczych relacji” – podsumowała wicepremier.

Minister spraw zagranicznych Ukrainy Pawło Klimkin wyraził na Twitterze oburzenie z powodu prowokacji w Łucku: „To podłość ze strony tych, którzy są przeciwko naszej przyjaźni z Rzeczypospolitą Polską. Robimy wszystko, aby winni zostali ukarani.”

Przypomnijmy, w nocy nieznani sprawcy ostrzelali budynek Konsulatu Generalnego RP w Łucku. Jak poinformował wicekonsul Krzysztof Sawicki, nikt nie ucierpiał na skutek obstrzału. „Pomieszczenie, w które celowali sprawcy to pomieszczenie służbowe i w czasie, gdy doszło do obstrzału nikogo tam nie było. Rodzina konsula mieszka w innym skrzydle budynku. Pomieszczenie ochrony znajduje się piętro niżej” – cytuje wicekonsula espresso.tv. Sądząc z wielkości wyrwy w budynku, strzelano z granatnika.

O.D.

Share.