Nauczanie ukraińskiego na Podlasiu – w cieniu reformy edukacji

0

Materiał ten jest dostępny również w języku ukraińskim

Od 1994 roku w szkołach województwa podlaskiego prowadzone jest nauczanie języka ukraińskiego jako ojczystego. Obecnie ukraińska społeczność regionu staje przed nowymi wyzwaniami, związanymi ze zmianami w systemie edukacji w Polsce.

Nieco statystyki

Nauczanie języka ukraińskiego jako ojczystego prowadzone jest w trzech miejscowościach województwa podlaskiego: Białymstoku, Bielsku Podlaskim i Czeremsze. Obecnie uczy się go 389 dzieci oraz młodych osób.

Największe sukcesy w tej dziedzinie osiągnięto w Bielsku Podlaskim, gdzie w ciągu 23 lat udało się stworzyć stabilne warunki nauczania na poziomie przedszkola, szkoły podstawowej i gimnazjum. 75 % wszystkich dzieci, które uczą się ukraińskiego w regionie, to uczniowie dwóch bielskich placówek – Przedszkola nr 9 „Leśna Polana” oraz Zespołu Szkół im. A. Mickiewicza.

W Przedszkolu nr 9 języka ukraińskiego uczy się 130 przedszkolaków. Zajęcia powiązane są tu z programem  „Ku tradycji”. Służy on poznawaniu lokalnych tradycji oraz podlaskiej gwary bezpośrednio od ludowych twórców, którzy razem z dziećmi wyplatają koszyki ze słomy, uczą je haftować, robią wypieki i inne ciekawe rzeczy.

Zajęcia w Zespole Szkół im. A. Mickiewicza w Bielsku Podlaskim

W Zespole Szkół im. A. Mickiewicza nauczanie odbywa się w odrębnych ukraińskich klasach. Ukraińskiego języka uczy się tu 183 uczniów. Wizytówką szkoły i tym, co zachęca rodziców do zapisywania dzieci do ukraińskich klas, jest znany zespół pieśni i tańca „Ranok”.

W Zespole  Szkolno – Przedszkolnym w Czeremsze języka ukraińskiego uczy się 43 uczniów ze szkoły podstawowej i gimnazjum. Wielu spośród nich to członkowie ukraińskiego zespołu „Hiłoczka”. Jak na razie, dzieci, które chcą uczyć się mowy przodków nie brakuje, a nawet przybywa (na następny rok na zajęcia zapisały się 53 osoby), ale głównym zagrożeniem jest proces wyludniania wsi.

W Białymstoku zajęcia języka ukraińskiego prowadzone są w Zespole Szkół Niepublicznych św. św. Cyryla i Metodego, w międzyszkolnym punkcie przy Gimnazjum nr 2 oraz w międzyprzedszkolnych  grupach przy Przedszkolu Samorządowym nr 26 Integracyjnym. Języka ukraińskiego w stolicy województwa uczy się jedynie 33 uczniów. Nauczaniu nie sprzyja sposób jego organizacji – oprócz szkoły Cyryla i Metodego, zajęcia odbywają się w grupach popołudniowych i wieczornych, w których uczą się dzieci w różnym wieku z całego miasta.

Trochę historii

Wprowadzenie nauczania języka ukraińskiego w szkołach Podlasia było rezultatem ukraińskiego narodowego odrodzenia w regionie. W 1994 roku wysiłki ukraińskich działaczy zakończyły się sukcesem – przy Szkole Podstawowej nr 4 w Bielsku Podlaskim pojawił się pierwszy punkt nauczania języka ukraińskiego.

Potencjał do organizacji grup z językiem ojczystym był na Podlasiu duży, dlatego też czyniono starania, aby tworzyć nowe punkty. W latach dziewięćdziesiątych uwieńczono je sukcesem jedynie w Bielsku Podlaskim i Czeremsze, a w 2003 roku – w Białymstoku. Pomimo wysiłków, nie udało się zorganizować zajęć w innych ukraińskojęzycznych miejscowościach, chociaż były takie próby, na przykład: w Milejczycach, Augustowie i Orli. W tej ostatniej miejscowości powstał jednak niewielki punkt nauczania języka ukraińskiego, ale działał bardzo krótko.

Dzieci z międzyprzedszkolnych grup w Przedszkolu nr 26 w Białymstoku – uczestnicy konkursu recytatorskiego „Ukraińskie Słowo 2016”

Do innych szkół nie udało się wejść z językiem ukraińskim przede wszystkim dlatego, że na ukraińskojęzycznym Podlasiu istniała wówczas i nadal istnieje rozwinięta sieć punktów nauczania języka białoruskiego. Stworzono ją po II Wojnie Światowej, często wbrew miejscowej ludności, jako jeden z elementów kreowania przez władze tak zwanej „białoruskiej mniejszości narodowej”. Co prawda, w latach sześćdziesiątych w Kleszczelach udało się rozwinąć działalność koła Ukraińskiego Towarzystwa Społeczno – Kulturalnego, a nawet zorganizować nauczanie języka ukraińskiego w miejscowej szkole, ale wszystko zdławili przedstawiciele władz i białoruscy działacze, którzy walczyli z wyimaginowanym duchem „ukraińskiego nacjonalizmu”. Stąd też i dziś trudno „przebić się” do szkół, w których nadal dzieci uczą się języka białoruskiego jako ojczystego. Dużą szkodę przynosi także szybka polonizacja Podlasian, niski poziom świadomości narodowej i wyludnianie wsi.

Co z nauczaniem ukraińskiego po reformach?

Pomimo, iż punktów nauczania ukraińskiego na Podlasiu jest niewiele, jednak ich stworzenie to wielki sukces ukraińskiej społeczności. Ważny jest także fakt, że sytuacja  ukraińskiego szkolnictwa regionu jest stabilna, nawet z pewną tendencją do rozwoju. Tak przynajmniej było w ostatnich 23 latach. Wszystko może się zmienić w związku z reformami w systemie edukacji.

Pewne, niewielkie, a jednak negatywne zmiany można było zauważyć już w tym roku, gdy skasowano obowiązek szkolny sześciolatków. Okazało się, że na skutek reform zmniejszyła się liczba uczniów, którzy uczą się na Podlasiu języka ukraińskiego. Wiązało się to przede wszystkim z tym, że stosunkowo niewiele dzieci rozpoczęło naukę w pierwszej klasie szkoły podstawowej. Dlatego, na przykład, w Zespole Szkół im. A. Mickiewicza w Bielsku Podlaskim utworzono jedynie jedną, nieliczną, pierwszą klasę z językiem ukraińskim, chociaż w ubiegłych latach działały dwa liczne oddziały. Na następny rok szkolny także zaplanowano jedynie jedną pierwszą klasą z językiem ukraińskim.

„Hiłoczka” – wizytówka nauczania ukraińskiego w Czeremsze

Następne, planowane od września zmiany, wiążą się z likwidacją gimnazjów. Dla Ukraińców Podlasia może to oznaczać kolejne zmniejszenie liczby dzieci, ponieważ, pomimo starań, nie udało się zorganizować nauczania na poziomie liceum. Istnieje więc niebezpieczeństwo, że po 2019 roku, gdy gimnazja ostatecznie znikną z edukacyjnego systemu, języka ukraińskiego nie będzie się już uczył jeden rocznik dzieci – obecnych uczniów trzecich klas gimnazjów. Chyba, że do tej pory Ukraińcom w regionie uda się zorganizować nauczanie języka ukraińskiego na poziomie liceum, co jednak jest bardzo trudnym zadaniem.

Ludmiła ŁABOWICZ

Share.