Edukacja inkluzyjna w Polsce – pytania i odpowiedzi

0

Materiał ten jest dostępny również w języku ukraińskim

Edukacja inkluzyjna stała się nieodłączną częścią nauczania w wielu krajach świata. W Ukrainie ten proces dopiero się zaczyna, podczas gdy w Polsce edukacja włączająca jest na dosyć wysokim poziomie. 

Co to jest edukacja inkluzyjna?

Edukacja inkluzyjna (ang. inclusive –  „włączający”) to system organizacji procesu edukacyjnego zapewniający równe możliwości dla dzieci z różnymi edukacyjnymi  potrzebami. Innymi słowami – to taki model nauczania, w którym dzieci ze szczególnymi potrzebami edukacyjnymi mogą śmiało uczyć się z innymi uczniami w tej samej szkole i w jednej klasie. Dzieci nie są więc izolowane od reszty społeczeństwa i mogą czuć się, jak członkowie tej samej, co reszta, wspólnoty. Idea edukacji inkluzyjnej polega na tym, aby zapewnić dzieciom z szczególnymi potrzebami poczucie bycia  równoprawnym członkiem społeczeństwa, a innym osobom pokazać, że społeczeństwo jest różnorodne, ale oparte na zasadach równości.

– W przypadku edukacji inkluzyjnej, w Polsce, używane są dwie definicje: edukacja włączająca oraz nauczanie integracyjne. Najbardziej rozpowszechnione jest  nauczanie integracyjne, chociaż obecnie pracujemy nad tym, aby wprowadzać edukację inkluzyjną – mówi dr Monika Skura  z Wydziału Pedagogiki Uniwersytetu Warszawskiego.

Na czym polega różnica między dwoma pojęciami? W przypadku edukacji inkluzyjnej, dziecko z niepełnosprawnością lub szczególnymi edukacyjnymi problemami może wstąpić do każdej szkoły podstawowej w swym obwodzie i zapewnia mu się warunki do nauki. Według tego schematu w szkołach powinna być zapewniona dla nich odpowiednia opieka i stworzone warunki. Natomiast model integracyjny przewiduje występowanie klas z mniejszą liczbą uczniów, w których uczą się razem dzieci ze szczególnymi potrzebami oraz dzieci zdrowe.

Może to być szkoła ogólnokształcąca, a w niej jedna klasa integracyjna.

 Jak to działa?  

Wariantem idealnym są szkoły inkluzyjne, jednak w Polsce ich na razie nie ma. Natomiast, szkół integracyjnych jest dosyć dużo. Jak mówi dr Monika Skurka, w takich szkołach na wszystkich zajęciach głównemu nauczycielowi asystuje pedagog specjalny. W takiej klasie uczy się przeważnie 15-20 dzieci, wśród których 2-3 ma specjalne edukacyjne potrzeby.

– Praca nauczyciela wspomagającego to także współpraca z nauczycielem prowadzącym  i z rodzicami. Gdy pracowałam jako pedagog specjalny, powinnam była poznać całą klasę – czym interesują się inne dzieci, jakie mogą być wspólne interesy. Chodzi nie tylko o pomoc w nauce, a także o to, aby dzieci z trudnościami mogły odnaleźć swoje miejsce w klasie. Aby, na przykład, nie tylko razem się uczyły, ale także zapraszały się nawzajem na urodziny – dzieli się doświadczeniem dr Monika Skura.

W Polsce toczy się obecnie szeroka dyskusja dotycząca pedagogów specjalnych. Panuje przekonanie, że powinni to być oligofrenopedagodzy, a więc osoby które pracują z uczniami ze szczególnymi potrzebami intelektualnymi i autyzmem.  Problem polega jednak na tym, że są różne dzieci: z chorobami słuchu, wzroku, niepełnosprawnością ruchową.

 Trzecią, oprócz inkluzyjnej i integracyjnej, formą nauczania jest system segregacyjny. Ten model zakłada istnienie szkół specjalnych, w których uczą się jedynie dzieci specjalnej troski. W takich szkołach pracują pedagodzy, którzy opiekują się dziećmi z najróżniejszymi potrzebami edukacyjnymi. W klasach uczy się przeważnie od 2 do 6 uczniów.

Jak wybrać szkołę?

Istnieją trzy rodzaje szkół dla dzieci ze szczególnymi potrzebami edukacyjnymi: szkoła specjalna, szkoła integracyjna lub z klasami integracyjnymi oraz szkoła ogólnokształcąca. Należy podkreślić, że polskie prawo pozostawia kwestię wyboru szkoły rodzicom. Nikt nie może zmusić rodziców do oddania dziecka do szkoły specjalnej lub integracyjnej. Wszystko zależy od tego, jak dziecko będzie się czuło w tej lub innej placówce oświatowej.

Jednak, aby oddać dziecko specjalnej troski do danej szkoły, należy otrzymać odpowiednie orzeczenie, które poświadcza stopień niepełnosprawności, rekomendacje odnośnie trybu nauczania i placówki oświatowej. W Polsce taki dokument nazywa się orzeczenie o niepełnosprawności.

Co należy podkreślić – w Polsce nie ma żadnych problemów z określaniem niepełnosprawności właśnie tym słowem. Niepełnosprawność to powszechnie używany termin i nikt nie uważa go za niewłaściwy. Orzeczenie wydają specjalne poradnie pedagogiczno – psychologiczne, w których specjaliści badają dziecko i wydają opinię na jego temat.

– Stopień niepełnosprawności dzielimy ogólnie na lekki, umiarkowany i głęboki. Orzeczenie powstaje  w oparciu o wiele czynników i wydaje się do 18 roku życia. Określa się w nim nie tylko stopień niepełnosprawności, ale także zdolności dziecka. Rodzice , gdy posyłają dziecko do szkoły, mogą nawet nie pokazywać orzeczenia dyrekcji. Ponadto, jeśli nauczyciel zauważył, że uczeń ma pewne trudności, nikt nie może zmusić rodziców do przeprowadzenia badania w celu postawienia diagnozy. Dlatego wszystko zależy od rodziców. Istnieje wybór – jeśli dziecko ma lekki stopień niepełnosprawności, wówczas może iść do szkoły ogólnokształcącej, integracyjnej lub specjalnej. W przypadku głębszej niepełnosprawności  także jest wybór – komentuje Monika Skura.

Należy wziąć pod uwagę, że nie wszystkie szkoły mają warunki do nauczania dzieci ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi. Dodać do tego należy fakt, że  wszyscy uczniowie szkoły ogólnokształcącej, integracyjnej i specjalnej (chodzi o dzieci z lekką niepełnosprawnością) realizują ten sam program, zdają te same egzaminy.

Jak podkreśla dr Monika Skura, poziom działania klas integracyjnych w Polsce jest zadowalający, brakuje jednak szkół.

Według danych Wydziału Edukacji miasta Warszawy, w stolicy działa prawie 120 placówek edukacyjnych (szkół podstawowych, gimnazjów, liceów, techników) z oddziałami integracyjnymi. Legalnie przebywający w Polsce cudzoziemcy mają taki sam dostęp do edukacji inkluzyjnej jak Polacy. Nauka w szkołach publicznych jest bezpłatna.

Olga TKACZENKO

Share.