29 – 30 listopada puls Warszawy przyśpieszył i przetworzy się w „Puls Ukrainy” - Nasz Wybir - Informacyjny portal ukraińskich migrantów

29 – 30 listopada puls Warszawy przyśpieszył i przetworzy się w „Puls Ukrainy”

0

W ten listopadowy weekend,  w Domu Towarowym Braci Jabłkowskich, odbywały się spotkania poświęcone Ukrainie, zatytułowane „Puls Ukrainy. Rytm Codzienny. Rytm wojenny.”

Ich organizatorem była księgarnia „Moda na czytanie”, a partnerami: „Nasz Wybór”, Wydawnictwo Czarne, Wydawnictwo „Wielka Litera”,  Polska Akcja Humanitarna,  dystrybutor filmowy „Against Gravity”, Dom Towarowy Bracia Jabłkowscy.

Na pomysł przedsięwzięcia wpadło kierownictwo księgarni „Moda na czytanie”, przy okazji premiery książki polskiego pisarza i dziennikarza Pawła Smoleńskiego „Szcze ne wmerła i nie umrze. Rozmowa z Jurijem Andruchowyczem”. W księgarni zdecydowano, że warto zorganizować, nie tylko prezentację ciekawej książki, ale poświęcić więcej czasu tematowi współczesnej Ukrainy i przeanalizować, w jakim rytmie bije obecnie jej serce. Przy pomocy partnerów przedsięwzięcia, w szczególności Fundacji „Nasz Wybór”, udało się napisać ciekawy program dwudniowej imprezy, podczas której miano dokonać wieloaspektowej analizy sytuacji w Ukrainie.   

Sobotnie obrady rozpoczęły warsztaty kulinarne, podczas których  przygotowywano ukraiński barszcz i dyskutowano o ukraińskiej kuchni. Warsztaty poprowadziła Łesia Kostina, jedna z gospodyń „Klubu Ukraińskich Kobiet”, który działa w ramach projektu Fundacji „Nasz Wybór”, a jego główną ideą jest integracja ukraińskich kobiet w polskim społeczeństwie. Kulinarny pokaz zakończył wspólny poczęstunek, który wszystkim przypadł do smaku. 

Następnie rozpoczęły się warsztaty przygotowywania tradycyjnych lalek ze słomy. Te zachwycające zajęcia prowadziła Jana Sira, pedagog z wieloletnim stażem. Podobne zajęcia, pani Jana prowadzi w weekendy w Ukraińskim Domie, przy ulicy Zamenhofa 1, gdzie działa dziecięcy Klub „Rukawyczka”. Odbywają się w nim różnorodne zajęcia z dziećmi, między innymi: śpiew, tańce, zabawy edukacyjne, rękodzieło, kulinaria. Na warsztaty wykonywania lalek – szmacianek przyszły nie tylko dzieci, ale także wiele osób dorosłych. 

Następnym punktem sobotniego „Pulsu Ukrainy” była spotkanie z Aliną i Jackiem Łęskimi, autorami książki „Pokochać Ukrainę”. Spotkanie prowadził socjolog Jurij Taran z Fundacji „Nasz Wybór”. Dyskusja była ciekawa, między innymi ze względu na to, że autorzy książki to mieszane małżeństwo – pani Alina to Ukrainka, a Jacek jest Polakiem. Książka ma przybliżać Polakom prawdziwą Ukrainę, rozwiewać pewne mity i stereotypy. Podczas spotkania można było usłyszeć anegdoty i zabawne historie, a obecni mówili przede wszystkim o różnicach i podobieństwach między Polską a Ukrainą, tradycji i kulturze obu krajów.  

Ostatnim akordem w pełnym wydarzeń dniu był występ chóru „Kałyna” Klubu Ukraińskich Kobiet. Chór istnieje od czerwca 2014 roku i gromadzi Ukrainki, których pasją jest muzyka i śpiew. Chór prowadzi Sofia Kołodij, a muzycznym akompaniamentem wspiera Roman Mucha. W ten sposób, sobotni „Puls Ukrainy” zakończył miły muzyczny akcent.  

W niedzielę, od godziny 12-stej odbywała się prezentacja Fundacji „Nasz Wybór”. W luźnej formie prezes Fundacji Myrosława Keryk i Daryna Popil przedstawiły historię powstania Fundacji i jej najważniejsze inicjatywy. Prezentacja przerodziła się w dyskusję na temat współczesnych ukraińskich realiów, a także sytuacji Ukraińców w Polsce.    

Kolejną w niedzielnym programie była prezentacja Polskiej Akcji Humanitarnej – PAH. Wolontariuszka, z wieloletnim doświadczeniem pracy Aleksandra Rezunow, podzieliła się gorącymi wrażeniami po powrocie z Ukrainy, z regionów, w których trwają wojenne działania. Pani Oleksandra opowiedziała o tym, jakiej pomocy oczekują obecnie ludzie w gorących punktach Ukrainy i w jaki sposób można taką wartościową pomoc szybko zorganizować.  

Po półtoragodzinnej przerwie odbyło się spotkanie, na które, sądząc z liczby przybyłych, oczekiwano w ramach „Pulsu Ukrainy” najbardziej. Było to spotkanie ze znanym ukraińskim prozaikiem, poetą, eseistą Jurijem Andruchowyczem. Spotkanie prowadził autor książki „Szcze ne wmerła i nie umrze. Rozmowa z Jurijem Andruchowyczem” Paweł Smoleński. Tematem dyskusji Pawła Smoleńskiego z Jurijem Andruchowyczem była zarówno książka, której treść toczyła się wokół Ukraińskiego Majdanu, który rozpoczął się rok temu, jego przyczyn, przebiegu, następstw, a także tego, jak wygląda obecnie sytuacja na Ukrainie i jakie są perspektywy ukraińskiego narodu w przyszłości.    

Zapytaliśmy Jurija Anduchowycza, na ile jego zdaniem, zmieniło się postrzeganie Ukrainy w krajach Europy po Majdanie, na przykład w Polsce i Niemczech, i czy jego zdaniem, ta dynamika zmian jest pozytywna? 

– Biorąc pod uwagę relacje Polska – Ukraina, w pewnym sensie doszło nawet do ochłodzenia relacji. – powiedział Andruchowycz – Problem polega na tym, że polskie społeczeństwo bardzo kwapi się do tego, aby stać się społeczeństwem zachodnioeuropejskim i podczas Majdanu wielu Polaków już świadomie nie chciało nas zrozumieć, mówiąc – już  na tyle weszliśmy w Europę, że nie możemy zrozumieć tego, co się u was dzieje.  A więc, ogólnie, dynamika jest nieco negatywna, chociaż, z drugiej strony, Polska była i nadal pozostaje państwem, które stara się nas wspierać, chociaż obecnie ustępuje w tym Litwie i innym krajom bałtyckim. 

Jesteśmy wdzięczni Polsce, jako najbliższemu sąsiadowi za wsparcie. Z innymi krajami, jak na przykład Niemcami, problem  polega na tym, że oni nie byli gotowi na nasz Majdan i hamują w sobie proces poznawania Ukrainy.  Tak chętnie „kupują” wiadomości o skrajnej prawicy i nazistach w Ukrainie, a w rzeczywistości trudno im po prostu przezwyciężyć pewne stereotypy o Ukrainie i Rosji. Rosja jest dla nich swoistym autorytetem i, w zasadzie, można to zrozumieć, chociaż nie jest to prawda. Jednak to nie będzie trwało wiecznie, zachodzą zmiany w dobrym kierunku, szczególnie wśród europejskiej młodzieży, która uczy się tego, do czego prowadzą przemiany w Ukrainie i jak odpowiednio na  nie reagować.  

Wypowiedź Jurija Andruchowycza była o tyle ciekawa, że pisarz dużo poróżuje i ma możliwość poznania tego, jak Ukraina jest odbierana za granicą. Mamy także nadzieję, że właśnie takie przedsięwzięcia jak „Puls Ukrainy” będą tworzyć pozytywny wizerunek Ukrainy w innych europejskich państwach.

Jedna z organizatorek „Pulsu Ukrainy” Sylwia Wiśniewska powiedziała, że najważniejszym celem imprezy było przybliżanie ukraińskiej kultury polskiemu społeczeństwu, zaznajomienie Polaków z prawdziwą Ukrainą. Organizatorka jest także zdania, że niestety, jak na razie, zainteresowanie Polaków różnorodnymi wydarzeniami kulturalnymi o ukraińskiej tematyce nie jest bardzo duże, ale dzięki wspólnemu wysiłkowi sytuacja będzie się poprawiać. Finałowym wydarzeniem dwudniowej imprezy był pokaz filmu „Majdan, Rewolucja Godności” (Reżyser Serhij Łoznica, Ukraina/Holandia 2014). Wcześniej film  był prezentowany w Cannes i na 42 innych festiwalach. Film to przykład obserwacyjnego dokumentu i ukazuje kronikę wydarzeń podczas Majdanu.  

Podsumowując, należy powiedzieć, że mamy nadzieję, iż „Puls Ukrainy” rozruszał trochę polsko – ukraińskie środowisko w Warszawie i że wydarzenie stanie się dobrym początkiem nowych ukraińsko – polskich projektów, które będą przybliżać Polakom ukraińską kulturę.    

Daryna POPIL

Zdjęcia z fb-strony Puls Ukrainy (Paweł Maryański, Daryna Popil i in.)

Share.