Życie utrwalone na fotografiach

0

„Unikalne, pełne emocji kadry przypominają mi o człowieku, którego już nie ma” – mówi o swym ojcu Ania Kertyczak. W Ukraińskim Domu w Warszawie można było oglądać wystawę poświęconą Mironowi Kertyczakowi – byłemu prezesowi Związku Ukraińców w Polsce, społecznemu działaczowi, także w studenckich latach. 

Wystawę zorganizowano z okazji 10 rocznicy śmierci Mirona Kertyczaka. Otwarcie odbyło się 25 stycznia. Zaprezentowano na niej dokumenty, rodzinne i prywatne fotografie, a także, co wynikało z działalności tej osoby – fotografie ilustrujące czasy studenckie, protesty i strajki w Stoczni Gdańskiej oraz przedstawiające życie ukraińskiej społeczności Pomorza.

Inicjatorki powstania wystawy – córki ukraińskiego działacza: Anna i Natalia Kertyczak,

przeglądając fotografie, które pozostały po ojcu, rozpoznawały czasami na nich znane osoby, jak brytyjską premier Margaret Thatcher, prezydenta Polski Lecha Wałęsę. O tym, jak  intrygująca była praca na doborem fotografii opowiada Natalia Kertyczak.

Miron Kertyczak już od studenckich czasów był inicjatorem takich przedsięwzięć jak Rajd „Karpaty” czy Ukraiński Młodzieżowy Jarmark w Gdańsku. Będąc działaczem Związku Ukraińców w Polsce starał się dotrzeć wszędzie, gdzie to było możliwe i niemożliwe – tam, gdzie był potrzebny. Działacz społeczny poświęcił większą część swego życia na pracę na rzecz ukraińskiej społeczności w Polsce – jej rozwoju, zachowania pamięci, tożsamości, kultury i tradycji. Angażował się także w działalność na rzecz innych mniejszości w Polsce. Mówili o tym na wernisażu wystawy ludzie, którzy mieli okazję z nim pracować – były prezes Związku Jerzy Rejt i obecny – Piotr Tyma.

Miron Kertyczak współpracował także z Ukrainą, otrzymał za to, między innymi, order od prezydenta Ukrainy Wiktora Juszczenki, który można zobaczyć na wystawie.

Miron Kertyczak odszedł przedwcześnie. W tym roku skończyłby 61 lat. Wspominając ojca, Ania Kertyczak podkreśla, że ludzie powinni pamiętać i angażować się w ważne sprawy, ale nie zapominać przy tym o sobie.

Ważną dla Mirona Kertyczaka sprawą był zwrot ukraińskiej społeczności Domu Ludowego w Przemyślu. Dlatego, między innymi, na Facebooku zainicjowano wydarzenie „Zapal świeczkę Mironowi” https://www.facebook.com/events/542099525964712/, w ramach którego można przekazać datki na remont Domu Ludowego w Przemyślu. Nie muszą to być duże kwoty – wystarczy tyle, ile kosztuje świeczka czy kwiaty.

Pieniądze można przesyłać na konto:

38 8642 1155 2015 1508 9977 0005
W tytule: darowizna na Narodnyi Dim (Miron)
Związek Ukraińców w Polsce Oddział w Przemyślu
ul. Kościuszki 5, 37-700 Przemyśl

GS/PŁ

Foto: Paweł Łoza

Share.