Jak Ukraina otworzyła największe archiwum KGB na świecie - Nasz Wybir - Informacyjny portal ukraińskich migrantów

Jak Ukraina otworzyła największe archiwum KGB na świecie

0

Ukraińskie archiwa Służby Bezpieczeństwa Ukrainy i Ministerstwa Spraw Wewnętrznych otwarto dla naukowców i rodzin ofiar represji z czasów Związku Radzieckiego. O udostępnienie kopii utajnionych wcześniej dokumentów czekistów mogą ubiegać się nie tylko Ukraińcy, ale także cudzoziemcy, w tym także Polacy. „Po co nam otwarte archiwa radzieckich służb specjalnych?” – dyskusja na taki temat odbyła się w Ukraińskim Domu w Warszawie, a jej głównym gościem był historyk, dyrektor Archiwum SBU Andrij Kohut. 

Polityka historyczna jest jedną  z kluczowych części polityki wewnętrznej w ustanawianiu młodego niepodległego i demokratycznego państwa. Jest czynnikiem formującym społeczeństwo obywatelskie, tożsamość i wzorce etyczne. Polityka pamięci jest motorem formowania świadomości narodowej w krajach, które po rozpadzie ZSRR zaczęły proces przechodzenia od totalitaryzmu do demokracji.

W ostatnich 25 latach polityka pamięci w Ukrainie pozostawała przeważnie na marginesie i była pełna sprzeczności. Obecnie przed młodym państwem powstaje ogromna odpowiedzialność –  podjęcia przemyślanych decyzji wprowadzających politykę historyczną ukraińskiego państwa, bądź kontynuacja manipulacji nad przeszłością Ukraińców.

Ważnym elementem dekomunizacji i demokratyzacji postradzieckiego państwa jest otwarcie archiwów aparatu represji. Nad Dnieprem ten proces w świadomości Ukraińców rozpoczął się po Rewolucji Godności, szczególnie wraz z przyjęciem w 2015 roku pakietu ustaw dekomunizacyjnych „O dostępie do archiwów organów represji totalitarnego  komunistycznego reżimu w latach 1917 – 1919”.

Zdaniem dyrektora Archiwum SBU Andrija Kohuta, ustawy dekomunizacyjne spełniają funkcję prewencyjną, która ma wykluczyć powtórkę jakichkolwiek  totalitarnych praktyk w Ukrainie. Ważnym jest sam fakt otwarcia sekretnych informacji służb, do których dostęp był przez dziesięciolecia zamknięty. Obecnie wszystkie materiały o represjach, rozstrzelaniach i prześladowaniach przez czekistów są publicznie dostępne.

To przekaz dla tych, którzy pracują w strukturach siłowych, aby nie mieli pokusy nadużywania swych kompetencji. Powinni  pamiętać, że wcześniej czy później archiwa będą otwarte i każdy będzie miał do nich dostęp. To ważne, dlatego że podstawą działalności komunistycznych służb było masowe łamanie praw człowieka i represje. Informacja o łamaniu praw człowieka nie może być utajniona. Zgodnie z przyjętym prawem, informacja o takiej działalności radzieckich służb jest jawna, ma to także dotyczyć współczesnej Ukrainy – powiedział Andrij Kohut.

Андрій Когут

Otwarcie archiwów KGB umożliwia przypomnienie osób, które były ofiarami  reżimu. Na tym, zdaniem historyka, polega jedno z najważniejszych  zadań Ukrainy jako państwa. Kluczową kwestią jest odnowienie pamięci i historii rodzin, które wspólnie tworzą skomplikowaną historię kraju nad Dnieprem. Dostęp do archiwalnych dokumentów czekistów i ich zbrodni otwiera także znaczącą stronicę w badaniu następstw Wielkiego Głodu w Ukrainie.

– Po Wielkim Głodzie i represjach zniszczono prawie całkowicie kulturę życia społecznego, człowiek mógł przeżyć tylko w pojedynkę. Człowiek dla człowieka stał się zwierzęciem, nikt nikomu nie ufał, człowiek w pełni się zautonomizował. Świadomość wspólnoty  pracy i rezultatów była praktycznie zepchnięta do głębokiego podziemia. Zaznajomienie z tymi archiwami pokazuje, że w rzeczywistości w Ukrainie istniało życie społeczne bez państwa, nie było czymś obcym, nie zostało przyniesione z Zachodu. To ta tradycja ukraińskiego państwa, która krok po kroku się odradza. To bardzo ważny element pamięci. Jesteśmy takimi samymi Europejczykami, jak inne europejskie narody. Mamy swe unikalne naturalne  cechy, ale to nie oznacza, że jesteśmy całkiem inni. Wszystko to jest w tych archiwach – podkreślił Andrij Kohut.    

Андрій Когут

Archiwa KGB są otwarte absolutnie dla wszystkich: obywateli Ukrainy, cudzoziemców i  osób bez obywatelstwa. Andrij Kohut poinformował, że osoby, które chcą otrzymać informację o swych bliskich mogą napisać zwyczajny list lub wysłać go pocztą elektroniczną. Należy podać imię, nazwisko oraz imiona kuzynów osoby, która ucierpiała. Dobrze byłoby dodać datę i miejsce urodzenia oraz inne szczegóły – gdzie dana osoba została zatrzymana, gdzie zamieszkiwała w ostatnim czasie. Pomoże to w poszukiwaniu archiwalnych dokumentów. Następnym krokiem jest ustalenie, w jaki sposób mają być przekazane dokumenty. Nie wszystkie materiały są dostępne w formie elektronicznej, dlatego często nieodzowną jest osobista wizyta w archiwum.

Dostęp do informacji na swój temat może zamknąć jedynie osoba, która była ofiarą reżimu, przy czym działa ograniczenie na 25 lat. Kuzyni osoby, która była ofiarą reżimu, mogą utajnić wrażliwe informacje o swym kuzynie także maksymalnie na 25 lat. Osoby, które brały udział w represjach lub współpracowały z reżimem są pozbawione prawa do utajnienia informacji na swój temat.

Andrij Kohut zaznaczył, że wszystkie dokumenty KGB będą następnie przekazane do archiwum, które będzie utworzone przy Ukraińskim Instytucie Pamięci Narodowej. Jego zdaniem, robi się to po to, aby organy odpowiedzialne za bezpieczeństwo i praworządność skoncentrowały się na swych bezpośrednich obowiązkach.

– SBU i MSW w Ukrainie są faktycznie spadkobiercami radzieckiej milicji i KGB, ponieważ przechowują ich tajemnice. Archiwa są „pępowiną”, która łączy współczesne służby specjalne z radzieckimi. Jeśli mówimy o „europeizacji i dekomunizacji” policji oraz służb, należy rozerwać ten związek i stworzyć możliwość odejścia od radzieckiej spuścizny” – podkreślił historyk.    

Андрій Когут

Utworzenie specjalnego archiwum przy UIPN to także próba uniknięcia sytuacji, gdy kolejna zmiana władzy może wpłynąć na dostęp do tych dokumentów. Przy czym, dokumenty, które są w centralnych państwowych archiwach lub regionalnych archiwach, pozostaną na swym miejscu.

Historyk powiedział, że długofalowym celem jest całkowita cyfryzacja archiwów KGB, co pozwoli na znaczne rozszerzenie i uproszczenie dostępu do tych dokumentów, a z drugiej strony umożliwi ich zachowanie. Pomagają w tym ukraińskim fachowcom koledzy z Polscy i Czech.

Andrij Kohut jest przekonany, że pełne uświadomienie konieczności otwarcia archiwów KGB o represjach, prześladowaniach i zabójstwach pojawiło się wśród Ukraińców po Majdanie i agresji Rosji.

– Fakt, że Rosja mówi o sobie jako o spadkobiercy Związku Radzieckiego, KGB i radzieckich wartości, a także to, że jest ona obecnie wrogiem Rosji, umożliwiło tę oczywistość uczynić jeszcze bardziej oczywistą. Ludzie coraz bardziej uświadamiają, że ich rodzinna historia jest częścią wielkiej historii – zaznaczył dyrektor Archiwum SBU.

Andrij Kohut zauważył, że coraz więcej osób interesuje się przypadkami prześladowania swych bliskich w czasach radzieckich. Jest to połowa wszystkich  zapytań. Liczba ta stale wzrasta. W pierwszym kwartale 2016 roku Archiwum SBU otrzymało ponad 1000 wniosków, wówczas gdy w analogicznym okresie 2015 roku było to 600.

Kogut w UD

Ciekawe, że do archiwum zwracają się także byli pracownicy KGB, którzy proszą o wypisy z byłej pracy, przydział do pracy lub inne dokumenty, które mogą traktować te lub inne stanowisko w ten lub inny sposób. Zdaniem Andrija Kohuta jest to związane z lustracją. Ukraińska ustawa „O oczyszczeniu władzy” mówi, że pewne kategorie podlegają lustracji,  a inne nie.

Warto przypomnieć, że w Polsce oraz krajach bałtyckich publiczne otwarcie tajemnic doprowadziło do skandali i osobistych tragedii, ponieważ po otrzymaniu  dostępu do spraw prawdziwych lub potencjalnych agentów, informację można było wykorzystać w celu dyskredytacji. Andrij Kohut  zauważył, że otwarcie archiwów Polski, Czech lub wschodnich Niemiec zaczęło się kilkanaście lat temu. Ludzie, których personalia wywołały zainteresowanie, byli wówczas aktywnymi uczestnikami życia publicznego. W Ukrainie ten proces zaczął się dopiero teraz i takie osoby w większości przypadków już nie żyją, są na emeryturze i nie są w kręgu zainteresowania. Oprócz tego, Ukraina ma obecnie znacznie większe problemy, związany nie z II Wojną Światową, a z tym, co się dzieje obecnie. Kolejną odmiennością ukraińskiej sytuacji od, powiedzmy, polskiej jest zasób archiwalnych dokumentów.

– Od 1946 roku w ukraińskich archiwach odbyło się kilka fal niszczenia dokumentów włącznie z 1990 rokiem. Posiadamy dzienniki zniszczonych dokumentów, w których figuruje wiele osób, przeciwko którym było wiele spraw i które nie zachowały się. Im bliżej do współczesności, tym mniej zachowanych spraw.  Tę kwestie byłyby dosyć kontrowersyjne i można byłoby nimi manipulować w przestrzeni publicznej, ale nie są podejmowane, ponieważ osoby, przeciwko którym można byłoby je wykorzystać nie są aktywnymi uczestnikami życia politycznego lub społecznego. Ci, którzy chcieliby to wykorzystać nie widzą w tym więcej sensu. Ogólnie, poziom zniszczenia spraw agentury był w Ukrainie znacznie większy, poziom zacierania śladów był bardziej profesjonalny – zaznaczył dyrektor Archiwum SBU.  

Obecnie ukraińskie archiwa KGB są największymi w świecie otwartymi archiwami służb represji. W Rosji i Białorusi dostęp do tych materiałów jest zamknięty. Ciekawostka –  gdyby ustawić  w jeden rząd materiały archiwów jedynie z Kijowa, miałby długość 7 kilometrów. Andrij Kohut konstatował, że znaczna część materiałów pozostaje do tej pory niezbadana.

Taras ANDRUCHOWYCZ

Foto: Media IC

Share.