„Ceramika po sąsiedzku”, czyli jak Ukraińcy, Polacy i Białorusini upiększają Muranów - Nasz Wybir - Informacyjny portal ukraińskich migrantów

„Ceramika po sąsiedzku”, czyli jak Ukraińcy, Polacy i Białorusini upiększają Muranów

0

Artystyczna inicjatywa „Ceramika po sąsiedzku” w Warszawie to pomysł mistrzyni ceramiki Iryny Kowalczuk oraz Grety Droździel – Papugi. Iryna, chociaż nie jest profesjonalną twórczynią ceramiki, jednak lubi swe hobby i zaraża nim inne osoby. Greta lubi pracę z ludźmi i zaraża wszystkich wokół  pozytywną energią. Cel – w maksymalny sposób połączyć przyjemne z pożytecznym: nauczyć się własnoręcznie przygotowywać wyroby z gliny, poznać nowe osoby i ozdobić swój dom, ulicę, dzielnicę, rozmieszczając ceramiczne tabliczki z pozytywnym przesłaniem dla każdego – pisząc na nich, na przykład: „dzień dobry”, „uśmiechnij się” i tym podobne.    

– Gdy rozmawiałyśmy o projekcie z moją przyjaciółka Gretą, która reprezentuje projekt „Niebieska Kamienica” Fundacji Inicjatyw Społeczno – Ekonomicznych – opowiada Iryna Kowalczuk, – wówczas pomyślałyśmy, że przy pomocy ceramiki można zgromadzić ludzi, coś stworzyć, a jednocześnie poznać się nawzajem, ozdobić okolicę i rozmieścić pozytywne przesłania. Kierownictwo Ukraińskiego Domu i Stowarzyszenia „Amfora” wsparły ideę i pomogły zrealizować projekt. Ważną rzeczą dla nas było także „otwarcie” Ukraińskie Domu dla mieszkańców budynku i sąsiednich ulic oraz instytucji i organizacji społecznych, które znajdują się w pobliżu. Sąsiedzi cały czas interesują się tym, co się u nas odbywa, a ktoś może pomyśleć, że Dom jest otwarty tylko dla Ukraińców. W rzeczywistości tak nie jest. Przy pomocy takich warsztatów chcieliśmy pokazać, że Ukraiński Dom jest otwarty dla wszystkich.

keramika5

– Jest to w rzeczywistości mikroprojekt, ale z mocnym potencjałem – kontynuuje mistrzyni. – Zrobimy te przedmioty, rozmieścimy je w miejskiej przestrzeni, a później wszystko zacznie żyć własnym życiem – ktoś może przestawić lub przewiesić je w inne miejsce, ktoś nawet zabierze sobie. Nawet jeśli tak się stanie, to nie problem – człowiek zabierze  ze sobą coś ładnego, z pozytywnym przesłaniem. Może kiedyś w przyszłości taka praca zainspiruje tę osobę to tworzenia czegoś dobrego.

keramika8Uczestnicy nie mają wiekowych ograniczeń, najważniejsze to otwarcie na nowe doświadczenie i chęć włączenia się do procesu lepienia, malowania i wypalania. Organizatorzy koncentrują się na wspieraniu dobrosąsiedztwa i współpracy międzykulturowej przy pomocy sztuki oraz wspólnie spędzanego czasu.

– Zapraszamy do uczestnictwa osoby różnej narodowości, w różnym wieku i płci. Nie trzeba mieć specjalnego przygotowania, doświadczenia czy zdolności artystycznych – mówi Iryna Kowalczuk. –  Na początku zaprosiliśmy członkinie Klubu Ukraińskich Kobiet i mieszkańców budynku, w którym znajduje się Ukraiński Dom, a pracownia „Amfora” dostarczyła nam materiału i wypalała nasze prace. Rozmieściliśmy ogłoszenia i zapraszaliśmy do uczestnictwa inne instytucje na Muranowie. Ale przychodzą do nas chętni także z innych regionów Warszawy.

Na pytanie o tym, co było natchnieniem do pojawienia się inicjatywy Iryna odpowiada:

– Ceramika nie była celem samym w sobie, naszym celem było budowanie dobrych relacji międzyludzkich. Wierzę w ludzi i w to, że prace będą jeszcze długo podziwiane i będą dawać radość innym. I że przybliżą mieszkańcom Muranowa ich przestrzeń uliczną – będzie ona bardziej przyjazna i dobra, mniej obca.

keramika7

Organizatorzy wydarzenia to Fundacja „Nasz Wybór” (Klub Ukraińskich Kobiet), Fundacja Inicjatyw Społeczno – Ekonomicznych i Stowarzyszenie „Amfora”.

Klub Ukraińskich Kobiet otrzymał wsparcie programu „Obywatele dla demokracji”, finansowaną z Mechanizmu Finansowego Europejskiego Obszaru Gospodarczego.

Julia LASZCZUK

Zdjęcia: Mariusz Michalik

Share.