Integracja to nie asymilacja

0

O najważniejszych kwestiach dotyczących migrantów w Polsce oraz ich relacjach z miejscowym społeczeństwem rozmawiamy z Janiną Owczarek z Międzynarodowej Organizacji do Spraw Migracji (IOM)

Często słyszymy o potrzebie integracji migrantów. Jak należy to rozumieć?

Janina OWCZAREK: To proces – zawsze dwustronny, który odbywa się z udziałem, zarówno migrantów, jak i społeczeństwa przyjmującego. Jednocześnie, integracja nie dotyczy jedynie kultury lub rynku pracy. To także kwestia dostępu do życia społecznego i politycznego, do służby ochrony zdrowia. To także sprawy związane z pobytem, ponieważ brak uregulowanego statusu hamuje integrację. Przyjmuje się, że osiąga ona pełny wymiar, gdy migranci otrzymują praktycznie te same prawa, co rodowici mieszkańcy danego państwa, gdy ostatecznie zostają jego obywatelami. Przy czym, integracja nie jest równoznaczna asymilacji. Jest to proces z obu stron, który nie przewiduje stuprocentowego wtopienia się migrantów w społeczeństwo przyjmujące. W tym przypadku musi być stworzona przestrzeń do realizacji potrzeb kulturalnych i podtrzymywania kultury migrantów.

Podczas spotkania, które Fundacja „Nasz Wybór” organizowała w październiku, okazało się, że jednym z problemów ukraińskich migrantów w Polsce jest koordynacja działań różnych organizacji. Czy jest to „praca domowa”, którą Ukraińcy powinni wykonać sami, czy IOM  może tu w czymś pomóc?

W swych inicjatywach IOM, w tym także przy pomocy Krajowej Platformy Współpracy, w ramach której odbywa się to spotkanie, może wspierać współpracę między organizacjami oraz wymianę informacji. Narzędziem takiej współpracy jest z pewnością wspomniana Platforma czy nasz portal internetowy www.migrant.info.pl, gdzie znajduje się baza organizacji migranckich. Podczas spotkania rozmawiano także o idei utworzenia ukraińskiego portalu, służącego komunikacji między organizacjami. To ciekawa inicjatywa, a gdyby wprowadzano ją w życie, warto zastanowić się nad współpracą między portalem a stroną www.migrant.info.pl. Główne zadanie to stworzenie sieci organizacji, w której będziemy się nawzajem znać i mieć rozeznanie, na jakich polach działamy. Taki mechanizm bezsprzecznie pozwoli lepiej pomagać poszczególnym migrantom, szczególnie tym, którzy znaleźli się w złej sytuacji.    

Społeczeństwo musi zdać sobie sprawę z korzyści, jakie niesie migracja, aby normalnie na nią reagować lub nie bać się tego zjawiska. Jak jest ze świadomością tego w Polsce?

Migracja może nieść różne wymierne korzyści, ale jednej prostej odpowiedzi na to pytanie nie ma. Zawsze należy brać pod uwagę konkretne przykłady i dopiero na ich podstawie można przedstawiać konkretne argumenty. Moim zdaniem, aby reakcja społeczeństwa na zjawisko migracji była pozytywna, potrzebna jest szeroka dyskusja z udziałem mediów, która będzie oparta na fachowej wiedzy i analizie rzeczywistej sytuacji. Potrzebna jest dyskusja pozbawiona stereotypów i uproszczonych wniosków. Niestety, z tym ostatnim bardzo często mamy do czynienia. A wspominane korzyści mogą być rzeczywiście różnorodne – społeczne, ekonomiczne i także kulturowe. To wszystko to kwestia wkładu, jaki przynoszą ze sobą migranci. Dla przykładu, w ostatnich latach zwiększyła się liczba studentów ze wschodu Europy. Odbywa się to w czasie, gdy Polska przez cały czas ma najniższy na kontynencie poziom „internacjonalizacji” szkół wyższych. A z powodu niżu demograficznego uczelnie muszą często walczyć o przeżycie. Dlatego, napływ studentów – migrantów w wielu przypadkach przedłuża żywot niektórych uczelni. Z drugiej strony, tacy studenci to ludzie z wyższymi kwalifikacjami, wykształceni, którzy podczas studiów nauczyli się języka polskiego. Jeśli państwo będzie prowadzić odpowiednią politykę, mogą oni dobrze integrować się z polskim społeczeństwem. Oczywiste, że po studiach mogą podjąć pracę, rozwijając polską gospodarkę i stanowić potencjał, które państwo może wykorzystać w przyszłości.     

Czy obywatele Ukrainy wyróżniają się czymś na tle migranckich grup w Polsce?  

Część problemów, szczególnie kwestia statusu prawnego jest wspólna dla wszystkich migrantów. Natomiast, to co odróżnia Ukraińców, jest związane, chociażby, z czynnikiem kulturowym. Ogólnie, w Polsce nie spotykamy się z jakimiś dużymi problemami, konfliktami społecznymi, na tle kwestii migranckiej, które możemy obserwować na Zachodzie. Nie unikniemy także pewnych problemów, ponieważ migracja to zawsze duże wyzwanie. Spotkania eksperckie, takie jak organizowane niedawno przez „Nasz Wybór”, służą polepszeniu życia migrantów, możliwości skorzystania z ich potencjału. Wielkie znaczenie ma także to, że migranci, w tym także Ukraińcy, tworzą swe organizacje, przejawiają inicjatywę i rzeczywiście często biorą sprawy w swe ręce.   

Rozmawiał Grzegorz SPODAREK

 

Share.