Jakie prawa mają uchodźcy ukraińscy, którzy obecnie przybywają do Polski? – Nasz Wybir – Portal dla Ukraińców w Polsce

Jakie prawa mają uchodźcy ukraińscy, którzy obecnie przybywają do Polski?

Olena Babakova
Yulia Kyrychenko
24 listopada 2025
Jakie prawa mają uchodźcy ukraińscy, którzy obecnie przybywają do Polski?
Olena Babakova
Olena Babakova
Materiał ten jest dostępny również w języku ukraińskim
Цей текст також можна прочитати українською мовою

W 2022 roku Polska i Polacy wyróżniali się wyjątkową solidarnością z Ukraińcami. Choć katalog pomocy socjalnej, na którą mogli liczyć pierwsi przybywający do Polski uchodźcy z Ukrainy nie był największy w Unii Europejskiej, to jednak pozwalał na zaspokojenie przynajmniej minimalnych potrzeb osób ze szczególnie wrażliwych grup, takich jak bezpłatne zakwaterowanie i wyżywienie. Pod koniec 2025 roku pomoc jest zarezerwowana dla tych, którzy mogą natychmiast udowodnić swoją przydatność ekonomiczną dla państwa polskiego. Co robić z tymi, którzy z różnych przyczyn nie mogą znaleźć pracy?  Tego dokładnie nie wiadomo.  


Pod koniec września prezydent Polski Karol Nawrocki podpisał nowelizację Ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy, która jest podstawowym dokumentem regulującym prawa Ukraińców, którzy przybyli do Polski po 24 lutego 2022 roku jako uchodźcy wojenni. Chociaż prezydent początkowo zawetował nowelizację ustawy, rządowi Koalicji Obywatelskiej i popieranemu przez Prawo i Sprawiedliwość prezydentowi udało się ostatecznie porozumieć w sprawie zmian. Stały się one najbardziej radykalnym ograniczeniem państwowej pomocy humanitarnej zarówno dla osób mieszkających w Polsce od kilku lat, jak i nowo przybyłych uchodźców. Należy przy tym pamiętać, że rosyjska agresja trwa każdego dnia, a setki Ukraińców muszą  każdego dnia opuszczać swe domostwa.

O ile w 2022 roku polscy politycy zorganizowali nieformalny konkurs – kto więcej pomoże Ukrainie i Ukraińcom, to rozpoczynając od kryzysu zbożowego w 2023 roku sytuacja zaczęła się zmieniać. Pomoc uchodźcom, nawet tym z najbardziej wrażliwych kategorii, jest ograniczana, osoby zdolne do pracy muszą znaleźć zatrudnienie i utrzymać się same, natomiast osoby, które z różnych przyczyn nie mogą pracować, mogą liczyć głównie na pomoc organizacji pozarządowych, nieobojętnych obywateli i innych migrantów.

Jakie więc prawa ma w Polsce obywatel Ukrainy, który obecnie, w listopadzie 2025 roku, przekroczyłby granicę w poszukiwaniu schronienia?   

Jeżeli obecnie przekraczacie granicę ukraińsko-polską i oświadczycie, że waszym celem jest szukanie schronienia, to w ciągu 30 dni musicie uzyskać status PESEL UKR – dzięki niemu wasz pobyt będzie legalny do 4 marca 2026 roku.

Chociaż Rada Unii Europejskiej w czerwcu poparła przedłużenie tymczasowego mechanizmu ochrony do wiosny 2027 roku, Polska zdecydowała o jego wcześniejszym zakończeniu – w marcu 2026 roku. W tym czasie będą obowiązywać prawa zagwarantowane ukraińskim uchodźcom, między innymi prawo do pracy bez dodatkowych zezwoleń (pracodawca musi jedynie zarejestrować odpowiednie oświadczenie). Przewiduje się, że do 4 marca 2026 roku uchodźcy z Ukrainy mają albo opuścić terytorium Polski, albo złożyć wniosek online o specjalną „przejściową” kartę pobytu – ważną przez 3 lata kartę CUKR lub kartę tymczasowego pobytu na podstawie jednej z zaznaczonych w ustawie podstaw.  

Statusu PESEL UKR nie otrzyma Ukrainiec, który ma już tymczasową ochronę w innym kraju UE.

Teoretycznie Ukraińcy mogą także wystąpić w Polsce o ochronę międzynarodową – status uchodźcy, regulowany nie decyzją Rady UE, lecz Konwencją Genewską. Jednak w praktyce Polska w większości przypadków odmawia takim osobom jego przyznania.

Można również wjechać w ramach ruchu bezwizowego, obowiązującego między Ukrainą a państwami strefy Schengen i w ciągu 90 dni, osobiście lub przez pocztę, złożyć wniosek o jeden z rodzajów kart pobytu czasowego, „omijając” status PESEL UKR.

Można przebyć Polskę tranzytem i ubiegać się o ochronę czasową w innym kraju UE.

Obywatele Ukrainy, których podstawą pobytu jest ochrona tymczasowa, nadal będą mogli korzystać z bezpłatnych usług Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ) – zgodnie z postanowieniami wspomnianej dyrektywy UE, jednak, na skutek niedawnych zmian w ustawie specjalnej, katalog tych usług od 1 października 2025 roku został ograniczony.

Od 1 października Ukraińcy, którzy nie opłacają składki zdrowotnej z tytułu podpisanej umowy o pracę, umowy zlecenia, w ramach działalności gospodarczej lub dobrowolnie, nie będą mieli dostępu do: leczenia uzdrowiskowego i rehabilitacji uzdrowiskowej; rehabilitacji medycznej, leczenia stomatologicznego, endoprotezoplastyki i usuwania zaćmy, refundacji leków i suplementów diety przepisanych przez polskiego lekarza oraz produktów leczniczych sprzedawanych w aptekach na receptę. Natomiast realizacja wszystkich rozpoczętych świadczeń medycznych będzie kontynuowane do ukończenia leczenia.

Chociaż te zmiany obowiązują od ponad miesiąca, placówkom medycznym brakuje konkretnych wytycznych: co z refundacją leków przepisanych w ramach długo trwającego leczenia; co z dostępem do leków na receptę dla osób zakażonych HIV lub po korekcie płci; co z leczeniem Ukraińców, którzy osiągną pełnoletność w trakcie trwania procedury, w tym tych wymagających opieki paliatywnej; nie jest również jasne, gdzie uchodźcy mogą składać skargi w przypadku nieporozumień między nimi, placówką medyczną a Narodowym Funduszem Zdrowia. List z takimi pytaniami został wysłany do NFZ przez organizacje pozarządowe, między innymi „Ukraiński Dom”, ale w chwili pisania tego tekstu odpowiedź jeszcze nie nadeszła. 

Warto zaznaczyć, że pozytywna dyskryminacja ukraińskich uchodźców w dostępie do usług medycznych jest ważnym i trudnym tematem w polskiej debacie publicznej. Od 2022 roku w mediach społecznościowych krążą fake newsy o rzekomym pierwszeństwie Ukraińców przed Polakami podczas wizyt lekarskich i hospitalizacji.

Niedawno w sieciach krążyły fejki o obsługiwaniu poza kolejnością ukraińskich wojskowych – w rzeczywistości były to rutynowe badania, za które szpital otrzymywał osobne wynagrodzenie od Ministerstwa Obrony Narodowej. Nie tylko więc nie stanowiły obciążenia dla lokalnej społeczności, ale przyniosły też placówce medycznej dodatkowe zyski.

Według informacji portalu Interia od początku pełnoskalowej wojny do 30 czerwca 2025 roku w Polsce udzielono pomocy medycznej 609 tysiącom ukraińskich uchodźców. Prawie połowa z tych usług dotyczyła podstawowej opieki zdrowotnej (konsultacje u lekarza rodzinnego). Spośród specjalistycznych usług ambulatoryjnych, dorośli Ukraińcy najczęściej korzystali z oddziałów położniczo-ginekologicznych, okulistycznych i chirurgii ogólnej. 

Najwięcej usług w ramach leczenia szpitalnego udzielili polscy pediatrzy i specjaliści chemioterapii. 

Zgodnie z danymi Ministerstwa Zdrowia do czerwca 2025 roku Polska wydała na leczenie uchodźców ukraińskich około 2,48 mld zł. Pieniądze te zostały wypłacone z budżetu państwa. Aby jednak zrozumieć skalę kosztów – leczenie wszystkich ubezpieczonych pacjentów w samym 2023 roku kosztowało Narodowy Fundusz Zdrowia 144,29 mld zł, a w 2025 roku kwota ta ma wynieść 185,47 mld zł.

Należy przy tym dodać, że ukraińscy migranci zarobkowi i uchodźcy, którzy pracują na podstawie odpowiedniego rodzaju umowy o pracę, stale wpłacają składki na ubezpieczenie zdrowotne do Narodowego Funduszu Zdrowia. 

Jak podliczył portal Rynek Zdrowia, jedynie w 2024 roku wpłacili oni 3,8 mld zł. W tym samym czasie na leczenie ubezpieczonych Ukraińców wydano 1,5 mld zł, a na Ukraińców, którzy mieli dostęp do lekarza tylko na podstawie specjalnej ustawy – 747 mln zł. W ten sposób pracujący Ukraińcy w pełni pokrywają koszty leczenia swoich bezrobotnych współobywateli, a NFZ dodatkowo „zarabia” na nich 1,5 mld zł.

Jeśli przekroczyłeś granicę i złożyłeś wniosek o nadanie statusu PESEL UKR po 1 listopada, najprawdopodobniej nie będziesz uprawniony do bezpłatnego zamieszkanie w ośrodkach zbiorowego zakwaterowania. Wyjątki są przewidziane dla bardzo ograniczonej grupy osób. Obrońcy praw człowieka i wolontariusze organizacji humanitarnych uważają sytuację za krytyczną.

Choć publiczna dyskusja na temat pomocy Ukraińcom koncentruje się głównie na dostępie do usług medycznych i pomocy finansowej dla rodzin (więcej na ten temat poniżej), w rzeczywistości najgorzej sytuacja przedstawia się w przypadku osób potrzebujących tymczasowego lub stałego zamieszkania ze względów humanitarnych. Przypomnijmy, że w 2022 roku wielu Polaków dobrowolnie przyjęło ukraińskich uchodźców, a aby ich wesprzeć, rząd zdecydował się wypłacać dodatkowe 40 zł dziennie na zakwaterowanie i wyżywienie każdego ukraińskiego uchodźcy. Początkowo maksymalny okres wypłaty wynosił 60 dni, a od czerwca 2022 roku – 120, jednak właściciele lokali, którzy przyjęli przedstawicieli grup wrażliwych, mogli ubiegać się o dłuższe wypłaty z budżetu państwa. Były to: osoby starsze, osoby z niepełnosprawnościami (między innymi osoby z ukraińskimi orzeczeniami), kobiety w ciąży i matki dzieci w pierwszym roku życia oraz rodzice trojga i więcej dzieci. W lipcu 2024 roku rząd zaprzestał tej formy wsparcia, a uchodźcy z Ukrainy (jeśli nie mogli sami wynająć mieszkania lub zamieszkać u znajomych) mogli liczyć jedynie na noclegi w ośrodkach zbiorowego zakwaterowania.

Od 1 listopada 2025 roku w takich ośrodkach bezpłatnie mogą mieszkać wyłącznie: osoby z polskim orzeczeniem o niepełnosprawności i znacznym lub umiarkowanym stopniem niepełnosprawności; osoby powyżej 60. roku życia (kobiety) lub 65. roku życia (mężczyźni), o ile nie pobierają polskiej emerytury; kobiety w ciąży lub osoby wychowujące dziecko do 12. miesiąca życia; osoby samotnie wychowujące troje lub więcej dzieci w Polsce (pod warunkiem, że co najmniej jedno z nich nie ukończyło 7. roku życia). Co ważne, nowe przepisy dotyczą również osób, które w momencie wejścia w życie nowelizacji mieszkały w ośrodkach zbiorowego zakwaterowania.

Według danych przedstawionych przez Polskie Forum Migracyjne, na dzień 31 października 2025 roku około 20 tys. obywateli Ukrainy mieszkało w miejscach zbiorowego zakwaterowania, ale to właśnie te osoby potrzebują największego wsparcia, ponieważ z różnych względów – opieki nad członkami rodziny, zdrowia, wieku – nie mogą być aktywne na rynku pracy. Jak podaje forum na swojej stronie w sieci społecznościowej w szczególnie trudnej sytuacji okazali się inwalidzi z ukraińskim, a nie polskim orzeczeniem – otrzymanie polskiego trwa w najlepszym razie kilka miesięcy, a częściej rok. Są w tej kategorii także: samotne matki opiekujące się dziećmi bez niepełnosprawności – choć polskie prawo mieszkaniowe wprost zabrania eksmisji nieletnich; osoby starsze z niskimi polskimi emeryturami, niższymi od minimum socjalnego, lub osoby w wieku przedemerytalnym; osoby z chorobami psychicznymi – nie wszystkie z nich mają udokumentowaną historię choroby i leczenia. Takich osób może być nawet 5 000, wśród nich – niepełnoletnie.

Jak mówi koordynatorka zespołu zakwaterowania Fundacji Ukraiński Dom Switłana Maslij  problemem jest również to, że wiele ośrodków zbiorowego zakwaterowania albo w ogóle nie oferuje możliwości opłacenia noclegu, albo żąda zupełnie nierynkowych cen – nawet 2400 zł miesięcznie za miejsce w pokoju pięcioosobowym dla jednej osoby (w Warszawie komercyjny wynajem pokoju dla jednej osoby kosztuje zwykle do 1600 zł).

Faktycznie jedyną nadzieją dla Ukraińców, którzy nie mogą sami wynająć mieszkania, ani zamieszkać u znajomych, jest pomoc organizacji pozarządowych i społecznych inicjatyw humanitarnych. W Warszawie działa kilka organizacji, które oferują tzw. mieszkania interwencyjne – ale jest to rozwiązanie na maksymalnie miesiąc. Polski Czerwony Krzyż i Fundacja Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej już drugi rok z rzędu prowadzą program „Wspólnie do niezależności”, w ramach którego dofinansowują czynsz za mieszkanie przez sześć miesięcy. Warunkiem uczestnictwa w programie jest jednak odbycie szkolenia zawodowego i aktywne poszukiwanie pracy. Jest to więc, ponownie – wsparcie dla osób, które potencjalnie mogą być przydatne ekonomicznie dla Polski.

A co odbywa się z pozostałymi? Ich historie regularnie opisuje w mediach społecznościowych Jan Kajetan Wróblewski, koordynator inicjatywy „Asymetryści”, która wraz z ukraińską Fundacją „Rubikus”, jako jedyna w Warszawie, zapewnia pomoc pierwszego kontaktu ukraińskim uchodźcom, którzy właśnie przybyli do Polski. To dziesiątki osób, głównie z terenów przyfrontowych, które każdego dnia przyjeżdżają autobusami ewakuacyjnymi na dworzec Warszawa Wschodnia:

Asymetryści pomogli w ubiegłym miesiącu 1276 uchodźcom z Ukrainy i jej terenów okupowanych. 346 nowo przybyłe osoby przewieźliśmy do miejsc tymczasowego zakwaterowania, gdzie mogły zaczekać na wjazd z Polski. 378 dostarczyliśmy na dworce i lotniska, skąd wyjechały na Zachód, gdzie w przeciwieństwie do Polski łamiącej Dyrektywę Rady Unii Europejskiej otrzymują realną pomoc: do Danii udało się 118 osób, do Niemiec 112, do Finlandii 93, do Norwegii 41, Irlandii 4, po 3 do Austrii i Hiszpanii, 2 do Szwajcarii, po 1 zaś do Łotwy i Ukrainy. Dzięki przede wszystkim bezcennej pomocy Kwitnący Dom oraz Foodsharing Warszawa posiłki mogliśmy zapewnić 530 osobom. 22 uchodźcom z niepełnosprawnościami przebywającym  w Polsce na stałe zapewniliśmy niezbędny transport między ośrodkami lub do placówek służby zdrowia. Statystyk wydanych wózków inwalidzkich, chodzików, kul i walizek nie mamy nawet czasu prowadzić. 

Jesteśmy ogniwem w łańcuchu NGO-sów, które ratują ludzi w najgorszej sytuacji finansowej i zdrowotnej z terenów przyfrontowych w Ukrainie oraz spod rosyjskiej okupacji. Niestety od dawna jedynie nasi i zaprzyjaźnieni wolontariusze i wolontariuszki niosą pomoc nowo przybywającym do Warszawy uchodźcom ze stawiającej bohaterski opór Ukrainy. W dodatku z dniem 1 listopada w efekcie nowelizacji ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy pomoc państwa została de facto zlikwidowana, w tym w 100% dla osób podążających przez Polskę tranzytem, czyli dla ponad 90% ofiar wojny, które z oczywistych powodów geograficznych w drodze po ratunek i bezpieczeństwo muszą jechać przez nasz kraj”. 

Do maja 2026 roku uchodźcy z Ukrainy, w tym ci, którzy przybyli niedawno, będą nadal otrzymywać zasiłek rodzinny na dzieci 800+ na równi z obywatelami polskimi, ale jeśli będą chcieli otrzymywać taki zasiłek w przyszłości – poza obowiązkową nauką dzieci – od lutego 2026 roku będą musieli znaleźć pracę.  

Kwestia zasiłków rodzinnych dla ukraińskich uchodźców – 800 zł miesięcznie na każde niepełnoletnie dziecko, stała się jednym z najważniejszych tematów ostatniej kampanii prezydenckiej. W przeciwieństwie do innych migrantów, Ukraińcy z PESEL UKR mogli liczyć na ponad 800 zł, nawet jeśli nie pracowali w Polsce, czyli na takich samych zasadach jak polscy obywatele. Zdaniem ekspertów, częściowo rekompensowało to słabo rozwinięte programy pomocy społecznej dla uchodźców.

 Ograniczenie świadczeń ogłaszali prawie wszyscy kandydaci na prezydenta, w tym przedstawiciel koalicji rządzącej, prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. Rząd planował wprowadzić obostrzenia zimą, ale weto prezydenta Nawrockiego przyspieszyło ten proces.

Prawo do zasiłku rodzinnego 800+ za okres od 1 czerwca 2026 roku (prawo do tego rodzaju wsparcia dla Polaków i cudzoziemców jest weryfikowane corocznie w maju) przysługuje obecnie Ukraińcom, którzy przebywają w Polsce na podstawie jednego z zezwoleń na pobyt, w tym CUKR, i odprowadzają składki na ubezpieczenia społeczne od dochodu wynoszącego co najmniej połowę minimalnego wynagrodzenia. Oznacza to, że pracują na podstawie zawartej umowy o pracę, umowy o pracę lub prowadzą indywidualną działalność gospodarczą i osiągają dochód co najmniej 2403 zł brutto (połowa minimalnego wynagrodzenia od 1 stycznia 2026 roku). W przypadku uchodźców z Ukrainy nadal obowiązuje wymóg wypełniania przez dzieci powyżej 7. roku życia obowiązku szkolnego. Wymogi te nie dotyczą osób ubiegających się o zasiłek wychowawczy lub uprawnionych do zasiłku wychowawczego, które są obywatelami polskimi lub posiadają polskie orzeczenie o niepełnosprawności.

Nowe przepisy wchodzą w życie 1 lutego 2026 roku i będą miały zastosowanie przy ustalaniu prawa do zasiłków rodzinnych od 1 czerwca 2026 roku. Oznacza to, że bezrobotni uchodźcy z Ukrainy mogą liczyć świadczenie 800+ do 31 maja 2026 roku.

Konsekwencje wspomnianej zmiany, choć popierane przez 88% polskiego społeczeństwa, są negatywne z punktu widzenia prawa humanitarnego i polityki społecznej. Z jednej strony ponad 70% ukraińskich uchodźców w Polsce pracuje, więc teoretycznie większość nie będzie miała problemów ze spełnieniem wymogu zatrudnienia. Z drugiej strony, nie jest prawdą, że „praca” to dokładnie ten rodzaj warunku i dokładnie taka kwota, jakiej wymaga obecnie prawo. Są też osoby, które po prostu nie mogą być aktywne na rynku pracy – są to kobiety, które oprócz dzieci opiekują się starszymi krewnymi, dziećmi z problemami zdrowotnymi lub osoby zmagające się z chorobami psychicznymi, co nie jest rzadkością wśród uchodźców. Może to być niewielka grupa, ale jej wykluczenie z grona beneficjentów programu doprowadzi do wykluczenia osób najbardziej wrażliwych.

I jak od początku podkreślano w Fundacji „Ukraiński Dom”, 800+ to świadczenie na dzieci, a karanie dzieci z powodu takiej czy innej sytuacji dorosłych na polskim rynku pracy jest niesłuszne.

Zgodnie z danymi Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) w lipcu bieżącego roku pomoc w ramach programu 800+ otrzymało 276,6 tysięcy dzieci cudzoziemskich, w tym 224,7 tys. obywateli Ukrainy (w tym dzieci migrantów zarobkowych i uchodźców wojennych) oraz 21,9 tys. dzieci z Białorusi. W 2024 roku świadczenie 800+ dla wszystkich ukraińskich dzieci kosztowały polski budżet około 3 mld zł. Według szacunków Banku Gospodarstwa Krajowego, w tym samym czasie Ukraińcy wpłacili do polskiego budżetu 15,1 mld zł z tytułu podatku dochodowego i VAT.

Przypomnijmy, że obecnie w Polsce około 1 mln obywateli Ukrainy korzysta z ochrony czasowej. Statystyki pokazują, że większość z nich przybyła w 2022 roku. Od 1 stycznia do 1 października 2025 roku o nadanie numeru PESEL UKR wnioskowało 113,9 tys. osób. Polska, w porównaniu do średniej unijnej, ma jeden z najwyższych wskaźników udziału kobiet wśród dorosłych uchodźców (384 tys. kobiet na 162 tys. mężczyzn) i najwyższy wskaźnik zatrudnienia uchodźców.

 

Ołena Babakowa 

 

Olena Babakova
Olena Babakova