Posłowie Konfederacji wysuwają podejrzenia o możliwych nadużyciach odnośnie dopłat do minimalnych emerytur cudzoziemców, szczególnie obywateli Ukrainy i zwracają się do rządu z interpelacją. Politycy mówią o ryzyku „turystyki emerytalnej” i proponują rewizję umów międzynarodowych dotyczących zabezpieczenia społecznego.
Jednak Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej nie zgadza się z tezami o masowych nadużyciach i podkreśla, że prawo do dopłaty wynika z polskich przepisów i opiera się na zasadzie równego traktowania. Jednocześnie statystyki ZUS wskazują, że dopłatę otrzymuje niewielka grupa osób.
Czego dotyczy poselska interpelacja?
Interpelacja nr 13360, złożona przez posłankę Karinę Bosak wraz z grupą parlamentarzystów, dotyczyła podwyższania kwot świadczeń przysługujących cudzoziemcom do poziomu minimalnej emerytury w Polsce, która od 2025 roku wynosi 1878,91 zł.
Posłowie zwrócili uwagę na fakt, że Polska ma umowy dwustronne o zabezpieczeniu społecznym z 13 państwami, w tym z Ukrainą, USA, Kanadą, Izraelem, Turcją i Australią. Odrębne zasady koordynacji systemów społecznych obowiązują obywateli UE, EOG, Szwajcarii i częściowo Wielkiej Brytanii.
Zdaniem autorów interpelacji różnica między minimalnymi emeryturami w krajach pochodzenia migrantów i w Polsce może zwiększać atrakcyjność polskiego systemu. W dokumencie wskazano, że od 2020 roku do Polski przybyły dziesiątki tysięcy Białorusinów i setki tysięcy Ukraińców, co rzekomo zwiększa ryzyko nadużyć. Posłowie zwrócili się do rządu o udostępnienie danych dotyczących między innymi: liczby cudzoziemców otrzymujących dodatek do minimalnej emerytury; wydatków budżetowych na te dodatki; wysokości składek cudzoziemców na Fundusz Ubezpieczeń Społecznych; informacji o stwierdzonych naruszeniach; prognoz do 2035 roku. Intepelacja zawiera prośbę o rozważenie możliwości renegocjacji umów międzynarodowych.
Ministerstwo: umowy nie dają prawa do dopłaty
W odpowiedzi podpisanej przez wiceministra Sebastiana Gajewskiego podkreślono, że umowy międzynarodowe nie stanowią podstawy prawnej do podwyższenia emerytur do minimalnego poziomu. Gwarantują one jedynie równe traktowanie obywateli innych państw. Skoro polskie przepisy przewidują wypłatę dopłaty dla polskich obywateli, to obywatele innych państw, spełniający te kryteria, nie mogą być pozbawieni tego prawa.
Statystyki Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) potwierdzają, że mechanizm ma ograniczony charakter. Według stanu na październik 2025 roku dopłaty do emerytury minimalnej otrzymywało 620 cudzoziemców, a łączna kwota wypłat za dziesięć miesięcy wyniosła około 1,8 mln zł. Najliczniejszą grupę stanowili obywatele Ukrainy – 365 osób.
Dopłata przysługuje jedynie przy określonych warunkach:
- osoba mieszka w Polsce;
- łączny okres składkowy (w Polsce i innym kraju) ma stanowić 20 lat dla kobiet i 25 dla mężczyzn;
- suma emerytury polskiej i zagranicznej jest niższa minimalnej polskiej emerytury.
Jeżeli emeryt wyjedzie z Polski lub jego przychody przekroczą ustaloną kwotę, traci prawo do dopłaty.
Ministerstwo podkreśla, że wysokość dopłaty uzależniona jest od wielkości obu emerytur, dlatego też każde podwyższenie emerytury polskiej lub zagranicznej automatycznie zmniejsza wysokość dopłaty.
Właśnie dlatego dla ZUS-u kluczowe znaczenie ma informacja o wysokości zagranicznej emerytury, niezależnie od tego, czy w tym kraju istnieje minimalna emerytura i jaka jest jej wysokość.
Innymi słowy, Polska nie wypłaca cudzoziemcom pełnej emerytury minimalnej – państwo wypłaca jedynie kwotę, której brakuje do ustalonego poziomu minimalnego po zsumowaniu emerytury polskiej i zagranicznych. W praktyce taki dodatek wynosi zazwyczaj kilkaset złotych, a nie tysiące i ma charakter bardziej socjalny: nie podnosi znacząco poziomu dochodów, lecz ma na celu zagwarantowanie minimalnego standardu finansowego osobom, które mieszkają w Polsce i spełniają określone kryteria.
Jednocześnie dane ZUS pokazują, że udział cudzoziemców w systemie ubezpieczeń społecznych znacznie przewyższa wysokość takich wypłat.
W 2024 roku odprowadzili oni około 20,7 mld zł składek na Fundusz Ubezpieczeń Społecznych, natomiast wydatki na emerytury i inne świadczenia długoterminowe dla cudzoziemców wyniosły około 1,37 mld zł.
ZUS opublikował także tabelę z danymi o średniej długości okresu składkowego cudzoziemców, którzy stanem na grudzień 2024 roku otrzymywali w Polsce emeryturę. Dane te różnią się znacznie w zależności od obywatelstwa, ale w większości przypadków odnoszą się do wieloletniego uczestnictwa w systemie ubezpieczeń społecznych. W przypadku obywateli Ukrainy średni staż pracy wyniósł 77 miesięcy – czyli ponad sześć lat pracy i opłacania składek. Świadczy to o tym, że prawo do emerytury wiąże się zazwyczaj z długim okresem legalnej pracy w Polsce.
Ministerstwo udostępniło również tabelę ze wskaźnikami finansowymi Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (FUS), z której wynika, że polski system emerytalny w ostatnich latach nie był w pełni samowystarczalny – część kosztów pokrywana jest z budżetu państwa. Jednocześnie poziom pokrycia kosztów składkami wzrósł z 71,9% w 2015 roku do ponad 83% w 2024 roku, co wskazuje na stopniową stabilizację systemu i jest sprzeczne z tezami o jego pogorszeniu z powodu uczestnictwa cudzoziemców w rynku pracy.
Jak wygląda weryfikacja prawa do dopłat
Ministerstwo podkreśliło, że ZUS stosuje standardowe mechanizmy kontroli. Sprawdzane są między innymi:
- legalność pobytu w Polsce;
- faktyczne miejsce zamieszkania;
- staż ubezpieczeniowy i zatrudnienie;
- wysokość emerytury zagranicznej – poprzez wymianę informacji z właściwymi instytucjami innych państw.
W przypadku podejrzenia fikcyjnego zatrudnienia, ZUS może przeprowadzić kontrolę pracodawcy, a nawet odmówić przyznania emerytury.
Postępowania o zwrot nielegalnie uzyskanych środków wszczynane są najczęściej z powodu nieterminowego zgłoszenia zmiany miejsca zamieszkania, przyznania lub podwyższenia emerytury zagranicznej, a także uzyskania dochodu z pracy.
Czy istnieje ryzyko „turystyki emerytalnej”
Ministerstwo wprost stwierdziło, że nie zgadza się z twierdzeniem o możliwości wystąpienia masowych nadużyć „ze względu na znaczącą różnicę między stosunkowo niską emeryturą minimalną w krajach pochodzenia cudzoziemców a emeryturą minimalną w Polsce”.
W ocenie ministerstwa takie ryzyko mogłoby istnieć tylko w przypadku wypłacania dodatków osobom mieszkającym poza Polską, ponieważ biorąc pod uwagę poziom emerytur i koszty utrzymania w niektórych krajach, otrzymywanie polskiej dopłaty mogłoby przynieść wymierne korzyści finansowe. Ponieważ warunkiem koniecznym jest zamieszkanie w kraju, możliwość uzyskania znaczącej korzyści finansowej jest praktycznie niemożliwa.
Pośrednio potwierdzają to dane ZUS – liczba osób pobierających dopłaty pozostaje niewielka w porównaniu z liczbą cudzoziemców pracujących w Polsce i opłacających składki.
Ministerstwo zaznaczyło również, że nie gromadzi danych o minimalnych emeryturach w innych krajach, ponieważ do obliczenia dodatku istotna jest jedynie konkretna wysokość emerytury zagranicznej.
Państwo nie prowadzi niektórych statystyk, o które wnioskowali posłowie. ZUS nie dysponuje między innymi oddzielnymi danymi dotyczącymi liczby cudzoziemców, którym odmówiono dopłaty, liczby postępowań o zwrot środków oraz kosztów postępowań egzekucyjnych.
W ministerstwie stwierdzono również, że nie da się dokładnie przewidzieć, ilu cudzoziemców skorzysta z dopłat do 2035 roku – zależy to od indywidualnych decyzji o miejscu zamieszkania po zakończeniu pracy.
Obecnie nie ma planów renegocjacji umów o zabezpieczeniu społecznym. Ministerstwo wyjaśniło, że nawet jeśli zasady przyznawania dodatkowych świadczeń ulegną zmianie, to ze względu na zasadę równego traktowania powinno to dotyczyć również obywateli polskich.
Ekspert – z tego mechanizmu korzystali również Polacy
Mechanizmy wzajemnego uznawania okresów ubezpieczenia w ramach umów międzynarodowych od dawna pomagają także Polakom, którzy pracowali za granicą i następnie pobierali emerytury. Mówi o tym w komentarzu dla gazety
«Fakt» Tomasz Lasocki, ekspert ds. zabezpieczenia społecznego Politechniki Warszawskiej. Podkreśla, że zasady dotyczą jednakowo wszystkich ubezpieczonych osób.
„Takie zasady obowiązują nie tylko obywateli Ukrainy, ale wszystkich, którzy chcieliby dostać polską emeryturę. Dzięki podpisanym umowom uznajemy okresy ubezpieczenia w innych krajach” – wyjaśnia.
Zdaniem eksperta, to właśnie Polacy wcześniej korzystali z tych możliwości, pracując w innych krajach i pobierając tam świadczenia emerytalne.
Lasocki sceptycznie odnosi się również do obaw związanych z masową migracją cudzoziemców do Polski przed przejściem na emeryturę.
„Czy utrzyma się w naszym kraju za naszą minimalną emeryturę? To nie jest takie proste” – zauważa ekspert.
Temat wypłaty emerytur dla Ukraińców w Polsce stał się już przedmiotem dezinformacji w przestrzeni medialnej – wcześniej rozpowszechniano twierdzenia, że Ukraińcy w Polsce rzekomo potrzebują jedynie krótkiego stażu pracy i jednej składki na ZUS, aby otrzymać minimalną emeryturę. Te stwierdzenia zostały publicznie zdementowane zarówno przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych, jak i Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. O warunkach przyznawania emerytur dla Ukraińców w Polsce bardziej szczegółowo pisaliśmy już wcześniej.
О.K.