Rosja prowadzi w Polsce operację dezinformacyjną, której celem jest szerzenie wśród społeczeństwa strachu przed ukraińskimi uchodźcami – Nasz Wybir – Portal dla Ukraińców w Polsce

Rosja prowadzi w Polsce operację dezinformacyjną, której celem jest szerzenie wśród społeczeństwa strachu przed ukraińskimi uchodźcami

27 listopada 2024
Rosja prowadzi w Polsce operację dezinformacyjną, której celem jest szerzenie wśród społeczeństwa strachu przed ukraińskimi uchodźcami
Materiał ten jest dostępny również w języku ukraińskim
Цей текст також можна прочитати українською мовою

Na początku lipca 2024  The Insider i Der Spiegel opublikowały wyniki śledztwa dziennikarskiego dotyczącego kampanii dezinformacyjnej prowadzonej przez Rosję w USA i krajach europejskich, między innymi w Polsce. Podstawą śledztwa były dokumenty Służby Wywiadu Zagranicznego Federacji Rosyjskiej, które opisują, w jaki sposób i jakie narracje Rosja szerzy wśród Europejczyków i Amerykanów. Głównym celem operacji o kryptonimie „Kylo” jest podważenie zaufania do Ukrainy, szerzenie wśród miejscowej ludności strachu przed ukraińskimi uchodźcami i migrantami oraz ogólna destabilizacja wewnętrznej sytuacji politycznej w krajach europejskich i Stanach Zjednoczonych.

9 września Sztab General Wojska Polskiego poinformował o wycieku informacji na temat rosyjskiej operacji „Kylo”. Ujawnione dokumenty potwierdzają stałe i systematyczne działania Rosji, mające na celu szerzenie dezinformacji i propagandy w USA i krajach europejskich, między innymi w Polsce. Już wcześniej wnioski z dużego śledztwa na ten temat opublikował zespół dziennikarzy „The Insider” – Roman Dobrochotow, Christo Grozew i Michael Weiss. Ujawnione dokumenty ukazują strategię Rosji w wojnie informacyjnej z USA i Europą.

Opercja „Kylo”: kto, jak i po co? 

Jak wynika ze śledztwa „The Insider”, za operacją dezinformacyjną w Stanach Zjednoczonych i krajach Europy stoi Służba Wywiadu Zagranicznego Federacji Rosyjskiej, której pracownicy działają pod przykrywką Międzynarodowego Centrum Bezpieczeństwa „Mirotworec”. Za całą kampanię odpowiada Michaił Koliesow.

Opublikowane cytaty z dokumentów za maj 2022 roku wskazują, że już wówczas 

Rosja zdecydowała, aby zrobić przegląd środków, przy pomocy których rozpowszechnia informacje za granicą. Zauważono, że takie stare kanały komunikacyjne jak stacje RT i Sputnik TV, a także kanały Telegramu nie wypełniają już swojej funkcji i nie spełniają oczekiwań. Dlatego Rosja stara się skoncentrować na nowych sieciach społecznościowych i portalach internetowych, a także na innych działaniach, mających na celu sianie strachu w zachodnich społeczeństwach.

Docelową grupę odbiorców w Służby Wywiadu Federacji Rosyjskiej podzielono na dwie kategorie: „racjonalną” (20–30%) i „kognitywną” (70–80%). Aby wpłynąć na pierwszą grupę, wykorzystuje się materiały potwierdzające i opowiadające o wydarzeniach, które naprawdę miały miejsce. Natomiast na większość ludzi Rosja wpływa poprzez emocje. „Odwołanie się nie do rozumu, ale do emocji, właśnie do irracjonalnego składnika zmysłowej i psychologicznej percepcji człowieka, przyczynia się do najszybszego i najpewniejszego osiągnięcia celów postawionych przed machiną propagandową” – stwierdzono w opublikowanych dokumentach rosyjskiego wywiadu.

Jak wskazują dokumenty, celem takich działań Federacji Rosyjskiej jest pogłębianie rozdźwięku pomiędzy elitami rządzącymi, a różnymi częściami społeczeństw USA i krajów europejskich, a także szerzenie dezinformacji na drażliwe tematy w zachodnich społeczeństwach, penetracja/tworzenie radykalnych organizacji, sił politycznych i podżeganie do radykalnych postaw, tworzenie sieci i grup skłonnych do teorii spiskowych. Wszystko to ma na celu podważenie autorytetu Ukrainy i zmniejszenie jej wsparcia ze strony zachodnich sojuszników.

Rosyjska propaganda w Polsce: „Ukraińcy tu panoszą się”  

„Od początku wojny rosyjskie służby prowadzą działania mające na celu dezinformację i manipulację społeczeństwami krajów będących partnerami Ukrainy. Celem jest realizacja założeń politycznych i strategicznych Federacji Rosyjskiej. Jeśli miałbym wskazać jeden z ważniejszych wątków w naszym kraju, to był to przekaz, jakoby Ukraińcy panoszyli się w Polsce” – powiedział w komentarzu dla Wirtualnej Polski  dr Michał Marek, założyciel Fundacji Centrum Badań nad Współczesnym Środowiskiem Bezpieczeństw, ekspert w dziedzinie walki z dezinformacją. 

Zdaniem eksperta, źródła inspirowane Rosją i kręgi je wspierające stworzyły w mediach społecznościowych setki negatywnych przekazów na temat Ukraińców. W szczególności odnoszą się do faktu, że Ukraińcy za granicą zachowują się pańsko, nadużywają udzielanej pomocy i świadczeń oraz ogólnie dominują w przestrzeni publicznej. 

Mówi się o tym także w opublikowanych dokumentach rosyjskiego wywiadu: „Można rozmieścić w zagranicznych segmentach Internetu, przede wszystkim w najbardziej wrogich krajach – sponsorach Ukrainy, materiałów  rzekomo tworzonych na zlecenie organizacji pozarządowych, zawierających wobec tych krajów nowe wymogi natury politycznej, gospodarczej i społecznej. Ze względu na częstotliwość, natrętność, agresywną formę i niewłaściwą prezentację należy spodziewać się negatywnej reakcji docelowej grupy odbiorców”. 

Opublikowany przez dziennikarzy śledczych dokument opisuje między innymi strategię rosyjskich służb specjalnych, która polega na tworzeniu w krajach Zachodu organizacji proukraińskich i poprzez ich, doprowadzone wręcz do absurdu, działania i żądania, psucie w tych społeczeństwach wizerunku Ukraińców, sianie wśród ludzi wrogości i strachu.

„Wskazane jest budowanie dialogu z kontyngentem z punktu widzenia fikcyjnej (lub specjalnie utworzonej w tym celu, choćby w przestrzeni wirtualnej) organizacji, co pozwoli wykluczyć jakiekolwiek powiązania z Federacją Rosyjską. W tym zakresie uważamy za skuteczną i operacyjnie uzasadnioną możliwość tworzenia legendy do swych działań przez interesy proukraińskiej organizacji o radykalnej orientacji. Taka platforma pozwala na wysyłanie niemal dowolnych tez, promowanie najbardziej lewackich idei i wysuwanie żądań o charakterze polityczno-gospodarczym aż do całkowitego absurdu (…) Upowszechnianie takiego przekazu może służyć i pomaga osiągnąć podwójny cel – dyskredytację w oczach zbiorowego Zachodu reżimu w Kijowie i zorientowanych na niego nazistów oraz zwiększenie sprzeczności między różnymi centrami oddziaływania wewnątrz Ukrainy i poza nią” – czytamy w dokumencie. 

Wzmocnienie antyukraińskich nastrojów, które miałyby osłabić wsparcie Ukrainy i ukraińskiego społeczeństwa ze strony zachodnich partnerów, nie jest w przypadku Rosji nowością – wyjaśnia Michał Marek. „To nie jest nic nowego. Rosjanie nie przestaną tak działać, ponieważ dostrzeżono, że Polacy się tym emocjonują. Duża liczba reakcji w Internecie – fakt, że się tym emocjonujemy, sprawia, że tym częściej dany przekaz zostaje zastosowany” – wyjaśnia ekspert.

Chrysto Grozew: „Wojna ogłoszona całemu Zachodowi”

W wywiadzie udzielonym Popularnej polityce dziennikarz śledczy Christo Grozew potwierdza tezę, że ostatecznym celem rosyjskich działań dezinformacyjnych jest osłabienie pomocy dla Ukrainy ze strony krajów zachodnich. Jego zdaniem można oprzeć się takim wpływom, przede wszystkim dzięki zrozumieniu sposobu działania rosyjskich służb, logiki ich działania.

Christo Grozew zauważa, że, ​​ jego zdaniem, najważniejsze jest to, co w tych dokumentach wyczytano (i ważne, aby na Zachodzie też to zrozumiano) – rosyjskie służby specjalne otwarcie deklarują, że muszą pracować na efektywność, na wyprzedzenie,  a kto uważa, że ​​w tej wojnie propagandowej należy przestrzegać granic moralnych, jest zdrajcą. „Należy podkreślić, że przy kompilowaniu treści należy pominąć względy moralne i moralność na rzecz kreatywności w rozwiązywaniu zadań (…) W tym kontekście cel może być tylko jeden – zwycięstwo i musimy to osiągnąć, używając każdych środków” – czytamy w dokumencie.

„To jest wypowiedzenie wojny przez Rosję całemu Zachodowi. Mam nadzieję, że Zachód to zrozumie i nie będzie już myślał, że między Ukrainą a Rosją trwa wojna, a Zachód przypadkowo został obok. Nie, całemu Zachodowi wypowiedziano wojnę” – uważa dziennikarz.

Jak przeciwstawiać się rosyjskiej propagandzie

Polski portal Wirtualna Polska zadał Sztabowi Generalnemu WP pytanie, jak Polska zareaguje na rosyjską propagandę i jak będzie demaskować fałszywe doniesienia. W Sztabie poradzono, aby nie wierzyć doniesieniom wzywającym Polskę do zaprzestania pomocy Ukrainie i zapoznać się z dodatkowymi źródłami dotyczącymi przeciwdziałania dezinformacji, takimi jak: Demagog, weryfikacja NASK, Infoops Polska i Disinfo Digest.

Anastasiia Verkhovetska

Źródła: Wirtualna Polska, The Insider, Wojsko Polskie