Pomoc z Polski nie dotarła na Majdan

0

Tir wypełniony 11 tonami ciepłych ubrań, śpiworów, łóżek polowych i środków opatrunkowych, choć przekroczył granicę w Dorohusku, to nie przeszedł odprawy celnej w Kijowie. Z niewyjaśnionych przyczyn rzeczy trafiły do magazynu fundacji do której polska organizacja zaadresowała transport.

Ksiądz Stefan Batruch, który organizował pomoc twierdzi, że władze Ukrainy wydały wskazówki, żeby nie przyjmować żadnej pomocy humanitarnej.

Transport pomocy humanitarnej, aby mógł trafić do marznących ludzi zgromadzonych na Majdanie musi być jeszcze zaakceptowany przez osiem ukraińskich ministerstw.

Źródło: polskieradio.pl

Share.