Poza polskim systemem edukacji może przebywać od 111,5 do 200 tysięcy ukraińskich dzieci. Obawiają się bariery językowej, mają trudności w socjalizacji i wolą ukończyć ukraińską szkołę online, aby dostać się na ukraiński, a nawet polski uniwersytet. Międzynarodowa humanitarna organizacja Care International we współpracy z International Rescue Committee i organizacją Save the Children przygotowała raport z badań dotyczących ukraińskich dzieci – uchodźców, które znajdują się poza polskim systemem edukacji. Oprócz powodów, dla których nastolatkowie nie mogą lub nie chcą uczęszczać do polskiej szkoły, raport zawiera analizę potrzeb takich dzieci oraz porady dotyczące rozwiązywania istniejących problemów. Opowiadamy bardziej szczegółowo o wynikach badania.
22 lutego 2024 roku odbyła się prezentacja raportu „Poza szkołą. Analiza barier systemowych dla nastolatków z Ukrainy przebywających w Polsce” Badanie zostało przeprowadzone w 2023 roku przez firmę analityczną Triangle na zlecenie międzynarodowej organizacji humanitarnej Care International, International Rescue Committee i organizacji Save the Children.
– Pomysł przeprowadzenia tego badania zrodził się jesienią 2022 roku, kiedy zaczęły do nas docierać informacje, że tysiące ukraińskich dzieci i młodzieży nie uczęszcza do polskich szkół. Chcieliśmy dowiedzieć się, gdzie przebywają, czy chodzą do innych szkół, czy uczą się online, czy mają kontakt z rówieśnikami z Ukrainy i Polski. Chcieliśmy dowiedzieć się, co możemy zrobić w tym kierunku, aby poprawić sytuację dzieci i jakie będą konsekwencje, jeśli nic w tym kierunku nie zrobimy – powiedział w komentarzu dla „Naszego Wyboru” dyrektor krajowy CARE INTERNATIONAL w Polsce Piotr Sasin.
Celem badania było ustalenie przyczyn i barier uniemożliwiających dzieciom i młodzieży ukraińskiej w Polsce uczęszczanie do polskich placówek oświatowych, a także analiza sytuacji i potrzeb edukacyjnych tej grupy dzieci. W badaniu wzięli udział ukraińscy uczniowie w wieku od 10 do 18 lat, mieszkający w Polsce, ale nie uczęszczający do polskich placówek oświatowych. Ponadto w badania zaangażowani zostali polscy i ukraińscy pedagodzy pracujący w polskich szkołach, pracownicy organizacji pozarządowych i administracji samorządowej, a także rodzice uczniów.
Łącznie przeprowadzono ponad 600 ankiet, kilkadziesiąt wywiadów pogłębionych i prawie 20 dyskusji w grupach fokusowych.
Powołując się na dane rządowe, autorzy raportu piszą, że według stanu na listopad 2023 roku w Polsce przebywa ponad 220 tysięcy ukraińskich dzieci uchodźców, które posiadają PESEL ze statusem UKR, z których jedynie 49% uczęszcza do polskich szkół. Ogółem, poza polskim systemem edukacji może znajdować się od 111,5 do 200 tysięcy dzieci.
„Jeśli nie ma dzieci w żadnym systemie, bo albo są zarejestrowane w ukraińskiej szkole w Ukrainie, albo nie są wcale, to w zasadzie jak do nich dotrzeć? Dzieci, nawet jeśli możemy je objąć programami, dodatkowymi zajęciami – jeśli są poza systemem, to ich nie widzimy.” zauważył podczas badania jeden z przedstawicieli samorządu.
Tylko 10% dzieci, które nie uczęszczają do polskich szkół, ma codzienny kontakt z polskimi rówieśnikami
Ogólnie, 46% ankietowanych dzieci odpowiedziało, że nie chce chodzić do polskiej szkoły. Największym problemem, z jakim borykają się ukraińskie dzieci, jest bariera językowa, co stwierdziło ponad 72% ankietowanych. Oprócz tego, proces integracji starszych dzieci (14-18 lat) jest znacznie bardziej skomplikowany niż młodszych. Bardziej tęsknią za domem, chcą wrócić do Ukrainy, coraz trudniej jest im znaleźć wspólny język z rówieśnikami. Ponadto, nastolatki uważają, że łatwiej i szybciej jest ukończyć ukraińską szkołę online, a dopiero potem dostać się na ukraińską lub polską uczelnię.
„Wszystko było świetnie, ale nie podobało mi się, że po ósmej klasie poszłam do liceum. W liceum nauka trwa cztery lata, a ja nie chciałam uczyć się przez kolejne cztery. Mogłam więc uczyć się jeszcze przez dwa lata w ukraińskiej szkole i pójść na uniwersytet” – stwierdziła jedna z uczestniczek badania.
Kolejnym problemem uczniów, którzy uczęszczali do polskich szkół, ale z nich zrezygnowali są przypadki występowania mowy nienawiści wśród polskich rówieśników. „Moja córka opowiedziała mi o przypadku, w którym młodsze dziecko było popychane i obrażane, nazywano je Rosjaninem, ponieważ mówiło po rosyjsku. A kiedy zwróciła się do nauczycielki i powiedziała, że taka jest sytuacja, nauczycielka powiedziała jej, że nie ma na to czasu” – podkreśli jeden z uczestników badania.
Badacze zauważają, że na skutek nauczania w trybie online ukraińscy uczniowie spędzają bardzo mało czasu z polskimi rówieśnikami, a często w ogóle nie mają żadnych znajomości wśród polskich dzieci. Najgorzej sytuacja wygląda w ośrodkach grupowego zakwaterowania w wiejskich miejscowościach, gdzie 48% dzieci w ogóle nie ma znajomych i nie komunikuje się z polskimi rówieśnikami, co jeszcze bardziej pogłębia ich izolację. Należy pamiętać, że zaledwie 10% dzieci, które nie uczęszczają do polskich szkół, ma codzienny kontakt z polskimi rówieśnikami.
„Szukałam szkoły, polskiej, z dodatkowymi kursami języka polskiego. Nie znalazłam żadnej”
Jednocześnie, dla ponad połowy rodziców (53%) największym problemem jest zrozumienie tego, jak działa polski system edukacji, a także brak miejsc w polskich szkołach (40%). „Poszliśmy i napisaliśmy oświadczenie, całą dokumentację, te dokumenty, o które oni [prosili], zebrali, wszystko było zrobione. I powiedziano nam, że jeśli klasa się utworzy, to ją przyjmiemy, ale klasa się nie utworzyła. Powiedzieli, że nie ma funduszy. Klasa nie została utworzona” – powiedział jeden z opiekunów. .
Kolejnym problemem jest zmniejszenie liczby klas przygotowawczych dla dzieci ukraińskich w polskich szkołach. W roku szkolnym 2021/2022 było ich 2 414, a w ciągu dwóch lat, w roku 2023/2024 ich liczba spadła do 956. Ponadto, stale maleje liczba asystentów międzykulturowych, ze względu na brak środków finansowych i małej liczby osób chętnych na to stanowisko, z powodu niskiego wynagrodzenia. „Liczba asystentów międzykulturowych jest
bardzo niska. Nie powiedziałabym, że wszystkie dzieci wszystko rozumieją. Szukałam szkoły,
polskiej, z dodatkowymi kursami języka polskiego. Nie znalazłam żadnej”
– zauważyła jedna z ankietowanych matek.
Jeszcze jednym powodem, dla którego rodzice zgadzają się na pozostawienie swoich dzieci na nauczaniu online w ukraińskich szkołach, jest brak pewności, co do następnego dnia, problemy finansowe i poczucie wyobcowania w Polsce. „Usiedliśmy i powiedzieliśmy, że zdecydowanie zostajemy tutaj na zimę, a wiosną zobaczymy. Może coś się poprawi, coś się wyjaśni, wtedy podejmiemy decyzję. Albo od przyszłego roku będziemy mogli zdecydować, czy będziemy uczyć się tutaj w polskiej szkole, czy może wrócimy na wiosnę” – powiedział jeden z rodziców.
Na pytanie, jakie zmiany należy wprowadzić w polskim systemie edukacji, aby ułatwić naukę dzieciom z Ukrainy, większość ukraińskich rodziców wskazywała na potrzebę posiadania podręczników do języka ukraińskiego, pomocy tłumacza lub asystenta, dodatkowych kursów języka polskiego oraz zwiększenie wsparcia psychologicznego.
Jednocześnie, autorzy raportu zauważyli, że często wszystkie warunki do tego, aby ukraińskie dziecko mogło uczęszczać do polskiej szkoły są spełnione, a rodzice pozwalają dzieciom nie uczęszczać do szkoły tylko dlatego, że nie chcą. W ten sposób zapominają o ważnym aspekcie socjalizacyjnym związanym z przebywaniem w szkole. „W związku z pandemią i pełnowymiarową rosyjską agresją część dzieci uczy się online już od 4 lat. Przykładowo, w 2020 roku dziecko miało 7 lat i przez 4 lata nie uczęszczało na zajęcia stacjonarne w szkole. Ma teraz 11 lat. I co się z nim dalej stanie? Trzeba to szybko zmienić” – powiedziała podczas dyskusji nad wynikami raportu członkini grupy badawczej Kamila Kamińska,.
Jak przyciągnąć więcej ukraińskich dzieci do polskich szkół i ułatwić im proces ich nauczania?
Autorzy raportu w podsumowaniu przedstawili szereg rekomendacji odnośnie tego, w jaki sposób przyciągnąć do polskich szkół większą liczbę ukraińskich dzieci oraz ułatwić im proces edukacji i adaptacji. Zwracają między innymi uwagę na fakt, że przede wszystkim konieczne jest zwiększenie finansowania samego systemu edukacji, który był przeciążony jeszcze przed 2022 rokiem i w którym brakowało podręczników lub innych materiałów. „Ukraińskie dzieci od pierwszej do ósmej klasy nie miały dostępu do żadnych podręczników, ćwiczeń, kart pracy. To, że miały je na biurkach, to zasługa polskiej nauczycielki. Jest taka jedna pani, która przychodzi do pracy godzinę wcześniej i biegnie do sekretariatu, żeby skopiować na przykład karty pracy czy ćwiczenia dla swoich ukraińskich uczniów” – mówi jedna z ankietowanych nauczycielek.
Oprócz tego konieczne jest zwiększenie liczby asystentów międzykulturowych, psychologów, a także klas przygotowawczych i zajęć z języka polskiego. Ponadto, warto uprościć procedurę uznawania świadectw i ocen ze szkół ukraińskich, a także przyjąć prostsze procedury certyfikacji ukraińskich nauczycieli, aby aktywniej włączać ich w pracę w szkołach. Równie ważny jest dostęp do ukraińskojęzycznych informacji o polskim systemie edukacji i wprowadzenie większej liczby szkoleń dla polskich nauczycieli na temat specyfiki pracy w klasach międzykulturowych.
Ważna jest także rola organizacji społecznych, jednak brak koordynacji ich działań znacznie obniżył pozytywny rezultat ich pracy.
– To, co najbardziej uderzyło mnie w tym raporcie, to fakt, że inicjatywy zgłaszane przez organizacje pozarządowe w Polsce były fragmentaryczne, słabo skoordynowane i krótkotrwałe. Chociaż, z pewnością, wywarły one bardzo istotny wpływ i przyniosły świetne rezultaty, to brak stabilnego finansowania i brak długoterminowej koordynacji w naszym sektorze powoduje, że te rezultaty gdzieś się rozmywają. Można by osiągnąć znacznie więcej, gdybyśmy wszyscy pracowali bardziej skoordynowani i razem – podkreślił Piotr Sasin.
Dyrektor IRC Polska Alan Mosley w komentarzu dla portalu „Nasz Wybór” powiedział, że raport został przekazany do Ministerstwa Edukacji Narodowej, a jego oficjalna prezentacja powinna przyczynić się do rozpoczęcia szerszej dyskusji na ten temat.
– Konieczne jest stworzenie skutecznego mechanizmu monitorowania i pracy z dziećmi, które nie uczęszczają do polskich szkół, ponieważ ponad połowa dzieci uchodźców nie jest objęta polskim systemem edukacji. Trzeba zrozumieć ich potrzeby, problemy i spróbować im pomóc.”
Z kolei, w rozmowie z korespondentem portalu „Nasz Wybór” prezes Związku Ukraińców w Polsce Mirosław Skórka zauważył, że w trakcie pobytu w polskich szkołach ważne jest także zachowanie kulturowych kontaktów dzieci z Ukrainą.
– Musimy wychować młode, wykształcone pokolenie Ukraińców, którzy będą kochać Ukrainę i będą chcieli dla niej pracować. Aby zdobyli w Polsce wysokiej jakości edukację, ale jednocześnie odczuwali więź z Ukrainą. I nad tym też musimy popracować.
Mirosław Skórka stwierdził, że już od dawna istnieje pomysł wprowadzenia w polskich szkołach, w których uczy się dużo ukraińskich dzieci, przedmiotów fakultatywnych, związanych z historią, językiem czy literaturą Ukrainy.
– Na dany moment jest zaplanowane spotkanie w Ministerstwie Edukacji. Zobaczmy, co z tego wyjdzie.
Raport jest dostępny w języku polskim i angielskim i można się z nim zapoznać pod linkiem.
Dmytro Dymydiuk
Źródło: Care.