Przedterminowe parlamentarne wybory 2014 – jak głosowali Ukraińcy za granicą? - Nasz Wybir - Informacyjny portal ukraińskich migrantów

Przedterminowe parlamentarne wybory 2014 – jak głosowali Ukraińcy za granicą?

0

26 października Ukraina wybierała swych reprezentantów do Rady Najwyższej. Obecnie, gdy głosowanie w przedterminowych wyborach  już zakończono, czas na podsumowanie i odpowiedź na pytanie – jaki był wybór Ukraińców?

Pierwsze, co warto podkreślić, to przejrzystość i efektywność tegorocznych, październikowych wyborów, co uznała Europejskie Stowarzyszenie Organizacji Monitorujących Wybory (ENEMO). I chociaż odnotowano pewne naruszenia, jednak nie miały one wpływu na rezultaty, co pozwoliło uznać wybory, za przeprowadzone zgodnie z międzynarodowymi standardami.     

– To najlepsze wybory, jakie kiedykolwiek przeprowadzono na Ukrainie. Nie było zastrzeżeń, zarówno po zakończeniu kampanii wyborczej, jak i do dnia ciszy wyborczej – powiedział szef misji obserwacyjnej Senatu RP Łukasz Abgarowicz, na konferencji prasowej, która odbyła się w poniedziałek, 27 października w Charkowie.

Jedynym mankamentem tegorocznych wyborów była niska frekwencja w lokalach w Ukrainie. Natomiast aktywność głosujących za granicą była bardzo duża, ponieważ frekwencja wyniosła 8,7%.  Rzecznik MSZ Ukrainy Jewhen Perebyjnis, na konferencji prasowej dniu 28 października potwierdził, że wybory w zagranicznym okręgu wyborczym, świadczą o dużym zainteresowaniu obywateli Ukrainy głosowaniem. Można uznać, że była to największa aktywność w wyborach do parlamentu, które od 2002 roku organizowano za granicami kraju.      

Po to, by Ukraińcy mogli zagłosować w każdym zakątku naszej planety, Centralna Komisja Wyborcza utworzyła 112 obwodowych komisji wyborczych zagranicznego wyborczego okręgu. Liderem frekwencji okazała się Mołdawia, gdzie zarejestrowano ponad 53 tysiące wyborców. Najmniejsza liczba głosujących była w wojskowej jednostce w Kosowie, gdzie udział w wyborach wzięło 43 osoby. Duża frekwencja była także wśród wyborców we Włoszech, Hiszpanii i USA. Ogólnie, do spisu wyborców za granicą wniesiono ponad 461 tysięcy osób, z których swój głos oddało ponad 40,5 tysiąca.

– Wszystkie komisje rozpoczęły i zakończyły pracę w terminie. Nie zanotowano faktów, które, podczas prac komisji, mogłyby przeszkodzić w oddaniu głosu przez naszych obywateli. Głosowanie odbywało się w normalnym trybie – podkreślił Perebyjnis.

W Polsce frekwencja w wyborach wyniosła około 21%. Największą odnotowano w stolicy – 1893 osoby z 5306 włączonych do listy. Jak poinformował Oleksandr Pustowyj, zastępca przewodniczącego komisji w Warszawie, w komisji zagłosowało prawie dwa tysiące osób, a liczba obywateli, którzy nie mogli oddać głosu, z powodu ich nieobecności na liście wyborców, nie przewyższa 20 osób. Kolejne na liście liderów miasta to Kraków (510 osób, 14%), Lublin (279 osób, 16,3%) oraz Gdańsk (193 osoby, 15,9%).     

Po podliczenie głosów w Polsce okazało się, że liderami wyborczego wyścigu są: „Ludowy Front”, „Samopomoc”, Blok Petra Poroszenka, „Prawy Sektor”, Partia Polityczna „Hromadianska Pozycja” oraz Ogólnoukraińskie Zjednoczenie „Swoboda”. 
Duża frekwencja oraz przejrzystość przeprowadzenia wyborów dają nadzieję na polepszenie politycznej sytuacji i jej stabilizację. Jednak, czy te oczekiwania spełni nowy parlament – pokaże czas.

Iryna PITA

Share.