Przeszłością w przyszłość - Nasz Wybir - Informacyjny portal ukraińskich migrantów

Przeszłością w przyszłość

0

Dla niektórych polskich parlamentarzystów historia nadal pozostaje najważniejszym kryterium w budowaniu relacji z ukraińskim partnerem. Potwierdziła to ósma sesja Zgromadzenia Parlamentarnego Polski i Ukrainy, która odbyła się 22 czerwca w Warszawie.

Spotkanie, na którym omawiano tak ważne kwestie, jak gospodarka, współpraca transgraniczna  i w dziedzinie oświaty, opuścili przedstawiciele opozycyjnej partii Prawo i Sprawiedliwość. Przyczyną było to, że ukraińska strona odmówiła ostrego potępienia Wołyńskiej Tragedii 1943 roku. To znaczący gest, ponieważ PIS, jak wskazują sondaże, ma wielkie szanse na to, że przejmie władzę po jesiennych wyborach parlamentarnych.

Prowadzenie jakiegokolwiek dialogu w oparciu o kwestie historyczne nie skłania do optymistycznych prognoz odnośnie przyszłych relacji. „Demonstracja” parlamentarzystów PiS odbywa się w momencie, gdy należy skoncentrować się na gaszeniu historycznych emocji między Polakami a Ukraińcami. W tym kontekście nie można nie wspomnieć, że w krótkim okresie czasu nieznane osoby zniszczyły w Polsce ukraińskie pomniki w miejscowościach Monastyr, Radruż i Hruszowice.

To czego nie chcą zrozumieć niektórzy polscy parlamentarzyści, doskonale uświadamiają ich ukraińscy koledzy. Podczas obrad Zgromadzenia oficjele z  Kijowa mówili o potrzebie zrozumienia tego, że „nasze słabości wykorzystuje nasz wspólny wróg – Rosja i Kreml”.

Napięcie i oddech historii można było odczuć już podczas powitania współprzewodniczącej Zgromadzenia – wicemarszałka Sejmu RP Elżbiety Radziszewskiej. Otwierając posiedzenie oświadczyła, że niektóre punkty ukraińskiej ustawy dekomunizacyjnej wywołały w Polsce zdziwienie i zaniepokojenie. Zdaniem wicemarszałka, lekceważenie odczuć w Polsce dotyczących odpowiedzialności UPA za Wołyńską Tragedię może skomplikować dialog między państwami: „Obawiamy się, że uchwalone prawo będzie blokować pracę między instytucjami, które stworzono do dyskusji nad wspólną historią” – mówiła Elżbieta Radziszewska.

Z kolei, ukraińska współprzewodnicząca Zgromadzenia, zastępca przewodniczącego Rady Najwyższej Ukrainy Oksana Syroid w swym wystąpieniu skoncentrowała się na kwestiach geopolitycznych. „Dyskutujemy i podejmujemy decyzje w kontekście tego, co Rosja czyni na terytorium kontynentu europejskiego” – podkreślała Oksana Syroid. W tym kontekście, jako kolejny etap określiła ona nawoływania do przeprowadzenia wyborów na Donbasie, poprzez co Moskwa mogłaby zdobyć większy wpływ na ukraińską politykę. Zdaniem Oksany Syroid, bez wyprowadzenia rosyjskich wojsk, przywrócenia kontroli granicy oraz ukraińskiej władzy w regionie żadne wybory nie mogą się odbyć.

Model relacji i rozwiązania trudnych kwestii historycznych Zgromadzenie przedstawiło w końcowym komunikacie. W dokumencie mówi się, między innymi, o podjęciu decyzji o utworzeniu grupy, która opracuje deklarację o polsko – ukraińskim pojednaniu. „Ta deklaracja, zgodnie z wolą Zgromadzenia, powinna dotyczyć bezpośrednio bolesnych wydarzeń z naszej historii – Zbrodni Wołyńskiej i mordów dokonywanych na ludności ukraińskiej” – podkreślają wspólnie ukraińscy i polscy deputowani. Dokument zawiera deklarację wsparcia ukraińskich reform i potępienia rosyjskiej agresji. Parlamentarzyści nawołują do uwolnienia Nadiji Sawczenko, walki z rosyjską propagandą, przyśpieszenia prac  nad wprowadzeniem bezwizowego ruchu dla obywateli Ukrainy oraz młodzieżowej wymiany między obu państwami. Jednocześnie wspominana część polskich parlamentarzystów swym zachowaniem pokazała, że przyszłość takich stosunków ich po prostu nie interesuje.

Grzegorz SPODAREK

Share.