Przyjęto projekt ustawy o cudzoziemcach

0

Oprócz ustawy o abolicji, którą prezydent Polski Bronisław Komorowski  podpisał 26 sierpnia, Urząd do Spraw Cudzoziemców przygotował projekt ustawy o cudzoziemcach. W najbliższym czasie projekt oczekuje na rozpatrzenie i podpisanie. Zmiany dotyczą wielu aspektów legalizacji, w szczególności, wymaganego minimum dochodów.

Rzecznik Urzędu do Spraw Cudzoziemców Ewa Piechota wyjaśnia, iż kryterium wielkości dochodów nie zmieniło się, natomiast zmieniło się podejście do jego wyliczenia: „Wcześniej wymagaliśmy potwierdzenia posiadania pewnej minimalnej sumy, którą cudzoziemiec  powinien posiadać, po odjęciu od niej kosztów jego utrzymania; obecnie zaproponowaliśmy, aby cudzoziemiec mógł przedstawić przychody w wysokości minimalnej pensji w Polsce, od których już nie odejmujemy kosztów utrzymania danej osoby”, zaznacza Ewa Piechota. Jej zdaniem taka procedura będzie łatwiejsza i szybsza. Jeśli chodzi o członków rodziny cudzoziemca, którzy są na jego utrzymaniu, to ich przychód musi być wyższy, niż ten, który w Polsce bierze się pod uwagę przy udzielaniu pomocy socjalnej.

Ksenia Naranowicz, przewodnicząca Fundacji Rozwoju „Oprócz Granic”, której statutowym zadaniem jest ochrona praw cudzoziemców w Polsce uważa, że wspomniany punkt projektu uderza w najsłabszych i najbiedniejszych cudzoziemców: „Mamy do czynienia z podwyższeniem poziomu przychodu, który musi wykazać cudzoziemiec, który chce złożyć wniosek o wydanie pozwolenia na tymczasowy lub stały pobyt. Te zapisy są bardzo nieelastyczne w odniesieniu do tych cudzoziemców, którzy zarabiając mniej, tym samym mniej wydają na życie: dotyczy to, na przykład, osób które pracują w gospodarstwie rolnym i mają zniżki na usługi komunalne”. Ksenia Naranowicz dodaje, że o ile wcześniej, aby otrzymać pozwolenie na pobyt, cudzoziemiec musiał przedstawić dokumenty, zgodnie z którymi, po opłaceniu kosztów usług komunalnych oraz ochrony zdrowia pozostawała minimalna suma  wymagana przy obowiązującym prawie – 477 złotych – i przy tym, mógł zarabiać niewiele więcej (powiedzmy, że około 500 złotych), to obecnie będzie musiał mieć przychody w rozmiarze minimalnej płacy, czyli około 1386 złotych.                                                                                                                                                                                   

Zdaniem Ewy Piechoty, jedną z najbardziej istotnych zmian jest wydawanie zezwolenia na pracę oraz zezwolenia na zamieszkanie w jednym dokumencie i w jak można to określić –  jednym „okienku”: „ Aby móc przyjechać i pracować w Polsce zazwyczaj trzeba otrzymać dwa różne zezwolenia. Obecnie proponujemy, aby cudzoziemiec mógł zgłosił się do jednej instytucji, która, w porozumieniu  z innymi , załatwi wszystkie sprawy”, – podkreśla Ewa Piechota. Dotychczas wniosek o zezwolenie na zamieszkanie rozpatrywał wojewoda, który w pierwszej instancji zajmował się sprawą legalizacji pobytu, a zezwolenie na pracę wydawało Ministerstwo Pracy i Polityki Socjalnej. Obecnie tym wszystkim będzie zajmować się wojewoda – to on powinien ustalić, czy cudzoziemiec ma możliwość zdobycia pracy,  o które się ubiega, może nawet przyznać takie zezwolenie, w którym określi wysokość zarobków, co w szczególności zapobiegnie możliwości wyzysku przez pracodawcę lub niewywiązania się przez niego ze zobowiązań finansowych.                                                                                                                                                                                      

Nowością jest specjalne zezwolenie na tymczasowe zamieszkanie dla absolwentów szkół wyższych po zakończeniu nauki – da to czas na poszukiwanie pracy w wyuczonym zawodzie w Polsce. Ale chyba najbardziej istotnym ułatwieniem dla cudzoziemców będzie możliwość  złożenia dokumentów na przedłużenie legalnego pobytu w Polsce do ostatniego dnia ich przebywania na terytorium kraju: „ Do tej pory wniosek o przedłużenie pobytu w Polsce trzeba było złożyć  45 dni przed upływem terminu zezwolenia na legalny pobyt, – mówi Ewa Piechota. – Teraz można to będzie zrobić w ostatnim dniu”.

Pomimo tych zmian projekt zawiera wiele sprzecznych przepisów. Joanna Bronowicka z Fundacji „Oprócz granic” uważa, że bardzo „niezręczną” zmianą jest to, że obecnie, składając wniosek o tymczasowe zamieszkanie , cudzoziemiec jest zobowiązany osobiście stawić się w urzędzie – musi on w szczególności złożyć odciski palców. „Do tej pory pewne formalności można było załatwić przez pełnomocnika” – podkreśla Joanna Bronowicka. – „Często tę rolę przyjmowały organizacje pozarządowe lub prywatne firmy, w wielu przypadkach było to znaczące ułatwienie. Z pewnością, ta zmiana wprowadzana jest po to, aby zwiększyć możliwość  kontroli, a nie po to, by ułatwić cudzoziemcom przejście przez procedurę legalizacji”. Joanna Bronowicka podkreśla, że czas pracy urzędów najczęściej zbiega się z czasem pracy cudzoziemców w miejscu ich zatrudnienia, a więc adaptacja prawa do wymogów cudzoziemców miałaby przewidywać  zmianę godzin pracy urzędów, które zajmują się legalizacją pobytu. Oprócz tego, nie wiadomo, jakie środki finansowe przeznaczy się na obsługę składania odcisków palców. Ile będzie specjalnych do tego urządzeń, na ile będą dostępne – to wszystko może wpłynąć na jakość obsługi. Do tej pory w urzędach do spraw cudzoziemców były duże problemy nawet z wydrukowanie wiz, co prowadziło do postawania długich kolejek.

Generalnie KseniaNaranowicz bardzo krytycznie odnosi się do nowego projektu. Uważa, że ma  on wiele punktów nie odpowiadających normom Unii Europejskiej i przyniesie dużo niedogodności zarówno cudzoziemcom, jak i instytucjom, które zajmują się legalizacją ich pobytu w Polsce: „ W tej redakcji ustawy mamy po pięć, czasem i dziesięć komentarzy na stronie – a musimy wziąć pod uwagę fakt, iż projekt ma 220 stron. W projekcie są punkty, z którymi całkowicie się nie zgadzamy”, – mówi Ksenia Naranowicz.

 Ewa Piechota podkreśla, że organizacje pozarządowe, które na co dzień zajmują się sprawami cudzoziemców, otrzymały projekt  zawczasu po to, aby miały możliwość wyrażenia opinii na jego temat: „Nadeszło stosunkowo dużo uwag, dlatego cały czas analizujemy je i wprowadzamy pewne zmiany. Odbyły się już dwa spotkania, podczas  których nanosiliśmy poprawki”, – mówi Ewa Piechota. Jednak przedstawicielka administracji dodaje: nie wiadomo, czy wszystkie propozycje będą przyjęte.

Taras Szumejko    

         

   

Nasz Wybór nr. 2 (wrzesien 2011)

Share.