W nocy z 27 na 28 czerwca, na fasadzie głównego biura Fundacji „Ukraiński Dom” w Warszawie nieznane osoby umieściły, wykonany od szablonu napis w języku angielskim: „Uwaga! Prezydent uzurpator” oraz „Artykuł 103 Konstytucji Ukrainy”. Dziś Ukraina obchodzi Święto Konstytucji, więc w fundacji są przekonani, że wandale specjalnie wykorzystali tę datę, aby zdyskredytować legalność Prezydenta Ukrainy i rozpalać konflikty między Ukraińcami.
Wykonane przy pomocy szablonów napisy w języku angielskim „Uwaga! Prezydent uzurpator”, „Artykuł 103 Konstytucji Ukrainy” oraz wizerunek herbu Ukrainy pojawiły się w nocy 28 czerwca na fasadzie Domu Ukraińskiego w Warszawie (ul. Zamenhofa 1).

– Tego dnia, 28 czerwca, Ukraina obchodzi Święto Konstytucji, więc data akcji nie została wybrana przypadkowo, – uważa prezeska Fundacji „Ukraiński Dom” Myroslava Keryk. Świadczy o tym między innymi odniesienie w napisach do art. 103 Konstytucji Ukrainy, który reguluje wybory i kadencję Prezydenta Ukrainy.
– Napis jest w języku angielskim. Oczywiście chcą szeroko pokazać, że Ukraińcy domagają się wyborów prezydenckich. Nie jest to prawda, gdyż ukraińskie społeczeństwo opowiada się za przedłużeniem pełnomocnictw prezydenta, niezależnie od jego poglądów politycznych. Świadczą o tym między innymi najnowsze badania socjologiczne. Przeprowadzenie wyborów w czasie wojny byłoby niemożliwe, a obecnie państwo nie może zapewnić prawa do głosowania wszystkim obywatelom Ukrainy, zwłaszcza tym, którzy znajdują się na terenach okupowanych” – mówi Myroslava Keryk.
W fundacji podkreślają, że pojawienie się tych napisów na fasadzie budynku to „próba sztucznego wzniecenia konfliktu między Ukraińcami i próba zdyskredytowania Prezydenta Ukrainy i Ukrainy w oczach światowej opinii publicznej”.

W maju 2024 roku miała zakończyć się pięcioletnia kadencja prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, którego na to stanowisko wybrano w 2019 roku. Jednak w związku z wybuchem pełnoskalowej rosyjsko-ukraińskiej wojny i wprowadzeniem w kraju stanu wojennego kolejne wybory prezydenckie na Ukrainie nie odbyły się.
Przedstawiciele Inicjatywy StopFake wyjaśniają, że narracja o „nielegalności” ukraińskiego prezydenta, którego wybór został przełożony ze względu na wojnę, jest szeroko wykorzystywana przez Kreml do podgrzewania nastrojów społecznych i dyskredytacji ukraińskiego rządu. Podkreślają, że teza o „nielegalności” prezydenta Wołodymyra Zełenskiego jest silnie rozpowszechniana przez rosyjskie media i użytkowników portali społecznościowych. Ponadto, rosyjska propaganda twierdzi, że sami Ukraińcy rzekomo uważają Wołodymyra Zełenskiego za „uzurpatora”.
Twierdzenia, że Ukraińcy uważają Zełenskiego za „nielegalnego” są nieprawdziwe. Pomimo spadku notowań, poparcie prezydenta w społeczeństwie utrzymuje się na dość wysokim poziomie. Z sondażu przeprowadzonej w lutym 2024 roku przez Grupę Socjologiczną „Rating” wynika, że 67% Ukraińców nie popiera przeprowadzenia wyborów prezydenckich w czasie wojny. Inne, przeprowadzone w dniach 26 maja – 1 czerwca 2024 roku, przez Międzynarodowy Kijowski Instytut Socjologii badanie wskazuje, że 70% respondentów zgadza się z twierdzeniem, że Wołodymyr Zełenski ma pozostać prezydentem do zakończenie stanu wojennego.

Zarówno Unia Europejska, jak i ONZ uznały legitymność Zełenskiego. Ministra spraw zagranicznych Niemiec Annalena Baerbock, podczas wizyty w Kijowie, podkreśliła, że Zełenski jest legalnym i prawowitym prezydentem. „Ci, którzy spekulują na temat „nielegalności” Zełenskiego po 21 maja, zwłaszcza ci, którzy rozpętali tę wojnę, prowadzą zdradziecką grę i rozpowszechniają na świecie fałszywe narracje” – stwierdziła dyplomatka.
Wcześniej szef Fundacji Stefana Batorego, publicysta Edwin Bendyk zauważył, że obecnie, gdy nic nie wskazuje na strategiczną lub operacyjną przewagę Rosjan w wojnie, bardzo groźne są kampanie dezinformacyjne, mające na celu kwestionowanie legitymności Wołodymyra Zełenskiego. Możliwość dwuznacznego odczytania Konstytucji Ukrainy w tej kwestii jest „pożywką” dla rosyjskich propagandystów, którzy zaczęli rozpowszechniać informację, że 21 maja Wołodymyr Zełenski powinien złożyć urząd.
Polski publicysta jest przekonany, że nie należy lekceważyć działań dezinformacyjnych Rosjan, zwłaszcza w przestrzeni międzynarodowej. Działanie to ma na celu osłabienie sympatii dla Zełenskiego w społeczeństwach państw sojuszniczych i kwestionowanie jego legitymizacji wśród państw, które nie mają jasnego stanowiska w sprawie wojny rosyjsko-ukraińskiej.
To nie pierwszy raz, kiedy wandale zniszczyli fasadę Ukraińskiego Domu w Warszawie. W maju 2024 roku pozostawiono tam wykonane od szablonu napisy „Potrzebujemy wyborów” w języku ukraińskim i polskim, a w marcu tego samego roku na drzwiach Ukraińskiego Domu nieznani sprawcy namalowali szubienicę.
– Nie wykluczam, że może to być pewnego rodzaju rosyjska prowokacja, mająca na celu skłócenie Polaków i Ukraińców” – skomentowała wtedy całe zdarzenie prezeska zarządu Fundacji „Ukraiński Dom” Myroslava Keryk.
Ukraiński Dom w Warszawie jest jednym z głównych ośrodków wsparcia uchodźców z Ukrainy – dzięki jego pracy pomoc otrzymało dziesiątki tysięcy osób uciekających przed rosyjską agresją.
Red.