Wybory parlamentarne w czasie wojny a ukraińskie społeczeństwo - Nasz Wybir - Informacyjny portal ukraińskich migrantów

Wybory parlamentarne w czasie wojny a ukraińskie społeczeństwo

0

Już od kilku miesięcy na terytorium dwóch obwodów Ukrainy – ługańskiego i donieckiego – toczy się prawdziwa wojna. Wojna, w której przeciwko ukraińskiej armii, po stronie prorosyjskich separatystów, walczą regularne oddziały rosyjskiego wojska. Zrozumiałe, że sukces Ukrainy w tej walce w dużej mierze zależy od woli i decyzji zachodnich partnerów i samej Rosji. Jednak, nie mniejszy wpływ na dalszy rozwój wydarzeń na wschodzie państwa oraz możliwości odzyskania Krymu będzie miało to,  czy będziemy w stanie zmienić system polityczny i rozpocząć proces demokratycznych reform. A do rzeczywistych zmian może dojść tylko po zmianie układu sił w parlamencie. Deputowani, którzy w większości popierali Wiktora Janukowycza, a 16 stycznia przegłosowali antydemokratyczne ustawy i otwarcie wspierali interesy Rosji, nie mogą doprowadzić do zmian, których wymaga od nich obecnie ukraińskie społeczeństwo.      

Przeprowadzenie wyborów w momencie, gdy toczą się walki jest trudne, ale nie niemożliwe. Potwierdziły to przedterminowe wybory prezydenckie. Przedterminowe wybory do Rady Najwyższej mają odbyć się 26 października. 30 września to termin ostatecznej rejestracji kandydatów – wówczas zobaczymy listy oraz zgłoszone partie. Oficjalne rezultaty wyborów mają być ogłoszone nie później niż 10 listopada. Niestety, nie zmieniono prawa wyborczego, a okres kampanii przedwyborczej zmniejszono z 60 do 45 dni, dlatego nie możemy oczekiwać, że w Radzie Najwyższej będziemy mieć absolutnie nowych i uczciwych polityków. Ale jakim by nie był nowy skład parlamentu, będzie on lepszy nie dotychczasowy. Jakościowo lepszym – na co pokłada nadzieję większość Ukraińców.

Zaangażowana część społeczeństwa żądała przyjęcia nowego prawa wyborczego jeszcze przed wyborami do parlamentu, ale już wcześniej było oczywiste, że dotychczasowi deputowani nie będą zainteresowani w tym, aby zmieniać zasady głosowania. Dzięki obecnemu prawu, część skompromitowanych polityków ma szansą na zachowanie miejsca w parlamencie, startując w większościowych okręgach lub kupując miejsce na listach partii, które wchodzą do Rady. Deputowani aktualnej kadencji parlamentu nie chcieli po prostu zamykać sobie drogi do parlamentarnych ław. Stąd wynika ich niechęć do przyjęcia nowego prawa z otwartymi partyjnymi listami i przeprowadzenia wyborów na proporcjonalnych zasadach. Zachowanie tych samych  zasad wyborczych, co w 2012 roku to największy negatyw tegorocznych wyborów parlamentarnych.      

Biorąc pod uwagę powyżej przedstawione fakty, musimy skoncentrować się na procesie wyborczym na wszystkich jego etapach. Nie mniej ważnym, niż samo głosowanie, jest przygotowanie – tworzenie komisji wyborczych oraz obywatelskiej kontroli ich działalności. Zgodnie z obowiązującym prawem, obwodowa komisje wyborcze będą działały na starych zasadach. Niesie to niebezpieczeństwo, że przy tworzeniu obwodowych komisji wyborczych  mało znaczące partie będą wykorzystywane przez bardziej wpływowe partie polityczne. Oznacza to, że proceder przekupywania członków komisji jest całkiem realny, ale stała obywatelska kontrola oraz udział w pracach komisji uczciwych, nie ulegających korupcji  obywateli może powstrzymywać to zjawisko.    

Zgodnie z obowiązującym prawem do nowego parlamentu z list partyjnych trafi 225 deputowanych, a 225 –  z okręgów większościowych. Już na tym etapie widzimy, że nowy parlament nie będzie całkowicie dokompletowany. W co najmniej 15 okręgach w obwodach ługańskim i donieckim przeprowadzenie wyborów nie jest możliwe, ponieważ te terytoria są kontrolowane przez prorosyjskich bojowników. Wybory nie odbędą się także na okupowanych Krymie, na terytorium którego znajduje się 12 okręgów wyborczych. W nowym parlamencie zabraknie od 27 do 50 deputowanych. Aby uzyskać konstytucyjną prawomocność w ukraińskim parlamencie musi zasiadać nie mniej niż 300 deputowanych – konstytucyjna większość. Dlatego, chociaż parlament będzie niepełny, ale jego legalności nie można będzie podważać.    

Już na samym starcie kampanii wyborczej można dostrzec kilka ciekawych osobliwości. Po raz pierwszy widzimy, że do partyjnych list zapraszani są działacze społeczni. Co prawda, znaczącym minusem jest fakt, że aktywistom nie udało się stworzyć nowej partii Majdanu i idą do wyborów z różnych partyjnych list. Takie rozproszenie może być przyczyną ich marginalizacji w nowym parlamencie, ale przy chęci i dobrej woli mają możliwość stworzenia dosyć wpływowej poza-frakcyjnej siły. Według różnych prognoz, rozpatrując już istniejące listy partyjne, taka grupa może zebrać do 50 deputowanych.      

O ile wcześniej, podczas wyborów parlamentarnych obserwowaliśmy starcie, tak zwanych, prorządowych i opozycyjnych sił, o tyle obecna opozycja – Partia Regionów i Partia Komunistyczna, mają bardzo małe szanse wejścia do nowego parlamentu. Większość byłych „regionałów” i komunistów próbuje wejść do Rady Najwyższej w okręgach większościowych, jako kandydaci niezależni. Należy bardzo uważnie śledzić, jacy politycy startują w tych okręgach, aby minimalizować obecność w nowym parlamencie „piątej kolumny Kremla”, osób skorumpowanych i przeciwników demokracji.  

W porównaniu z  wyborami w roku 2012 obecnie mamy w Ukrainie znacznie więcej organizacji społecznych oraz inicjatyw, które zajmują się śledzeniem procesu wyborczego, analizują programy partyjne i kandydatów oraz starają się informować społeczeństwo.  Warto zwrócić, na przykład, uwagę na materiały, które publikuje społeczny ruch „Czesno”, obywatelska sieć „Opora”. W 2012 roku Fundacja „Demokratyczne Inicjatywy im. Ilka Kuczeriwa” przeprowadziła sondaż opinii dotyczący następnych wyborów do Rady Najwyższej. Badanie wykazało, że 12% respondentów chciało otrzymać informację o kandydatach właśnie od organizacji społecznych. Biorąc pod uwagę fakt, że w ostatnim roku aktywność społeczna znacznie wzrosła – liczba tych, którzy chcą dowiedzieć się więcej o kampanii wyborczej od niezależnych organizacji społecznych – powinna znacznie wzrosnąć. Niezależne opinie ekspertów dotyczące listy kandydatów i programów partii pomagają w bardziej racjonalnym wyborze podczas głosowania. 

Jeśli wcześniej, zasadą było – głosujemy według schematu – partie „obce” kontra partie „nasze”, to podczas obecnych wyborów zasada będzie nieco inna. Podobnie jak podczas wyborów prezydenckich walka będzie toczyć się między partami tak zwanego proeuropejskiego kierunku, a więc nie będzie  typowego przeciwstawienia władzy i opozycji.  

 Po zmianach Konstytucji Ukrainy i powrotu do systemu parlamentarno – prezydenckiego, kluczową rolę w kierowaniu państwem, przeprowadzaniu reform oraz wpływaniu na gospodarkę kraju odgrywać będzie premier,  którego zatwierdzi Rada Najwyższa na wniosek prezydenta i samego parlamentu. Dlatego oczywistym jest, że dla zapoczątkowania zmian w Ukrainie, przywrócenia pokoju oraz stabilizacji bardzo ważnym jest zmiana parlamentu.    

Olga POPOWYCZ

Share.